Ryki: Pies uwolniony z kłusowniczych sideł
Wczoraj mieszkaniec gminy Kłoczew usłyszał dobiegające z lasu piski. Odgłosy doprowadziły go do rannego psa zaplątanego we wnyki. W potrzasku pies mógł przebywać nawet kilka dni. Teraz trafił do lecznicy weterynaryjnej . Jeżeli w najbliższym czasie właściciel się nie pojawi pies trafi do schroniska. Policjanci poszukują kłusownika.
Wczoraj wieczorem dyżurny komendy został poinformowany o odnalezieniu w lesie psa zaplątanego w sidła. We wskazany przez zgłaszającego rejon został skierowany policyjny patrol. Jak się okazało mieszkaniec gminy Kłoczew przechodząc skrajem lasu w miejscowości Wojciechówka usłyszał pisk zwierzęcia. Odgłosy doprowadziły go do miejsca, gdzie znalazł rannego psa zaplątanego we wnyki.
Ranne i wychudzone zwierzę obecnie przebywa w lecznicy weterynaryjnej w Kłoczewie. Zwracamy się o pomoc w odnelezieniu jego właściciela . Jeżeli w najbliższym czasie właściciel się nie pojawi pies trafi do schroniska. Policjanci ustalają kto zastawiając stalowy wnyk usiłował dopuścić się kłusownictwa. Pozyskiwanie w ten sposób zwierzyny łownej zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
KS
