Biłgoraj: Wrócili po łupy, zostali zatrzymani. - Aktualności - Policja Lubelska

Aktualności

Biłgoraj: Wrócili po łupy, zostali zatrzymani.

Data publikacji 23.03.2014

Zarzuty kradzieży z włamaniem usłyszeli dwaj mężczyźni w wieku 29 i 30 lat z powiatu biłgorajskiego, którzy w Nadrzeczu zostali zatrzymani na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. Sprawcy przez kilkanaście dni z domu jednorodzinnego kradli elementy instalacji centralnego ogrzewania i instalacji wodnej. Wyrywali ze ścian rury miedziane, które i następnie sprzedawali. Pod nieobecność właścicieli, przez blisko dwa tygodnie zdewastowali cały dom. Wynosząc łupy, sprawcy każdorazowo wracali na miejsce przestępstwa, robiąc sobie z niego „chwilową stancję”.

Do zatrzymania sprawców kradzieży z włamaniem doszło w piątek  wieczorem w miejscowości Nadrzecze. Po dłuższej nieobecności 68 -letni mieszkaniec Zamościa, właściciel domu w Nadrzeczu, przyjechał sprawdzić gospodarstwo. Kiedy wszedł do budynku, zastał całkowicie zdewastowane wnętrze domu. Ze ścian powyrywane były rury centralnego ogrzewania w całym domu, wyrwane kaloryfery aluminiowe najwyraźniej przygotowane były  do wyniesienia. Na podłodze i meblach rozlany był także glikol z instalacji centralnego ogrzewania. W zniszczonym i brudnym mieszkaniu znajdowały się  resztki jedzenia, artykuły higieny osobistej, butelki po alkoholu, oraz ubrania. Wyglądał na to ,że od jakiegoś czasu ktoś kradł, spał i „mieszkał” w jego domu. Właściciel szybko wezwał policję.

 W budynku odnaleziono narzędzia służące sprawcom do włamania oraz wycięcia i demontażu całej instalacji grzewczej i wodnej. Jak ustalili policjanci, z domu w którym od miesiąca nikt nie przebywał, skorzystali złodzieje, którzy dokonali włamania i dewastacji domu. Straty skradzionego mienia i zniszczonego wnętrza domu sięgnęły 20 tysięcy złotych. Policjanci postanowili poczekać na złodziei, sądzili ,że ci pojawią się  po kolejne łupy. I mieli rację.

 Byli to dwaj mężczyźni w wieku 29 i 30 lat z gminy Frampol. Jak się okazało w pustym domu od dwóch tygodni pomieszkiwali,  kradli elementy wyposażenia domu, po czym wszystko sprzedawali. W chwili zatrzymania obaj byli nietrzeźwi, w  organizmach mieli po 2,5 promila alkoholu. Obaj w przeszłości byli już notowani za podobne przestępstwa. Zostali osadzeni w policyjnym areszcie do dyspozycji prokuratora. Już usłyszeli  zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. Teraz grozi im kara nawet do 10 lat więzienia.

M.W