Podpalili człowieka
Kurier z 23.08.2006
WIADOMOŚCI: Podpalili człowieka
ŁĘCZNA ZWYRODNIALCY BILI TAK DŁUGO AŻ SIĘ ZMĘCZYLI
WIADOMOŚCI: Podpalili człowieka
ŁĘCZNA ZWYRODNIALCY BILI TAK DŁUGO AŻ SIĘ ZMĘCZYLIW Łęcznej grupa wyrostków zaatakowała w miejscowym parku dwóch śpiących mężczyzn. Jednego z nich oblali denaturatem i podpalili. A wszystko z nudów, dla zabawy.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu, policja poinformowała o tym dopiero wczoraj. Sprawcy są już pod kluczem. Wczoraj sąd zdecydował o aresztowaniu trzech bandziorów, którzy zostali zatrzymani jeszcze w niedzielę. Główny sprawca – 18-letni Adam G. wpadł wczoraj. Dziś o jego losie ma zdecydować sąd. Prokuratura zastanawia się, czy postawić mu zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi dożywocie.
Zwyrodnialcy, którzy zaatakowali dwóch mężczyzn, byli podpici. Poszkodowani także byli nietrzeźwi. 51- i 47-latek spali w parku przy ul. Lubelskiej.
– Zachowywali się jak zwierzęta. Kopali nas, tłukli pięściami. Nie mieliśmy jak się bronić – relacjonował potem policjantom jeden z pokrzywdzonych.
Sprawcy bili ofiary tak długo, aż się zmęczyli. Potem odeszli kawałek, zostawiając jęczących z bólu i zakrwawionych mężczyzn. Jednak było im mało. Adam G. specjalnie wrócił, oblał denaturatem 47-letniego mężczyznę i podpalił go. Człowiek płonął jak pochodnia.
Kiedy na miejsce dojechało pogotowie ratunkowe na ciele ofiary stwierdzono poparzenia 1, 2 i 3 stopnia w okolicy pleców i klatki piersiowej oraz ręki. Całe ubranie było zwęglone.
Tymczasem sprawcy poszli napić się wódki.
Jak informuje mł. insp. Jacek Kucharczyk, zastępca komendanta powiatowego policji w Łęcznej, wszyscy są mieszkańcami gminy Milejów w wieku od 18 do 23 lat. Dwóch braci Jarosław (22 l.) i Adam G. (18 l.) już wcześniej miało konflikt z prawem. Notowano ich za pobicia, rozboje oraz burdy chuligańskie.
Poparzony mężczyzna mimo poważnych obrażeń na własne życzenie opuścił już szpital. LASK