Aktualności

WIADOMOŚCI: Kolekcje kuszą bandytów

58-letniego kolekcjonera monet obudził szelest. Chwilę później mężczyzna leżał już skrępowany na wersalce, a włamywacze pustoszyli jego mieszkanie. Bandyci zabrali 30 kilogramów cennego łupu. Doskonale wiedzieli, czego mają szukać.

Wczoraj około 3 w nocy mieszkańca ul. Niepodległości wyrwały ze snu dziwne dźwięki dochodzące z przedpokoju. Niczego nie podejrzewający kolekcjoner poszedł sprawdzić, co się dzieje. Nagle zobaczył przed sobą dwóch napastników w kominiarkach na głowach. Został dwa razy uderzony w twarz. Bandyci skrępowali mu ręce taśmą klejącą. Obezwładniony mężczyzna był niemym świadkiem pustoszenia swojego mieszkania. Bandyci zabrali się do oczyszczania klaserów z monetami.
– Skradzione monety pochodziły z różnych lat. Najstarsze z nich były bite około 1800 roku. Trwa szacowanie strat. Wstępnie przyjęto, że sprawcy skradli monety o wartości 80 tysięcy złotych – mówi Witold Laskowski z Zespołu ds. Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Napadnięty mieszkał sam. Na szczęście bandyci nie zrobili mu krzywdy. Od rana policjanci go przesłuchiwali. Okazało się, że mężczyzna prowadził systematyczną inwentaryzację swoich zbiorów. Być może dzięki uzyskanym w ten sposób informacjom uda się odzyskać skradzione łupy oraz ująć bandytów.
Jak udało nam się dowiedzieć, drzwi do mieszkania kolekcjonera nie nosiły śladów włamania. Wszystko wskazuje na to, że przestępcy weszli na tak zwaną pasówkę, czyli mieli dorobione klucze. Bandyci dobrze przygotowali skok, wiedzieli do kogo idą i co chcą zrabować.
Jak dowiedzieliśmy się od Witolda Laskowskiego, to pierwsze tego typu włamanie do kolekcjonera dzieł sztuki w tym roku. W Lublinie jest wielu zbieraczy i kolekcjonerów, którzy niespecjalnie chronią swoje skarby.
– Wielu osób po prostu na to nie stać. Mają w mieszkaniach cenne obrazy lub rzemiosło artystyczne. Zabytki te są w rodzinach od pokoleń. Swoimi kolekcjami interesują się dopiero wtedy, gdy przyciśnie ich bieda. Wtedy, myśląc o sprzedaży, chcą poznać ich wartość – mówi pragnący zachować anonimowość historyk sztuki.

WIT


O problemie pisaliśmy 3 listopada 2003 r. w tekście Złodzieje zgarnęli kolekcję

Powrót na górę strony