Łapówkarz w ukrytej kamerze

Kolejny kierowca trafił do aresztu
Pijany kierowca próbował przekupić policjantów z puławskiej drogówki, by ci nie wypisywali mu mandatu. To już drugi taki przypadek w ciągu ostatnich kilku tygodni.
Podchmielony kierowca, 38-letni Jacek G. z Kurowa, wpadł w nocy z niedzieli na poniedziałek. Policjanci zatrzymali go do kontroli, kiedy wyjeżdżał swoim renaultem ze stacji paliw w Kurowie.
– Od kierowcy czuć było woń alkoholu. Badanie na alkomacie wykazało w jego organizmie ponad 1,30 promila alkoholu – mówi nadkomisarz Roman Maruszak, oficer prasowy puławskiej policji. – Na dodatek nie posiadał przy sobie wymaganych dokumentów.
Po sprawdzeniu policyjnej bazy danych okazało się, że to nie jedyny grzech kierowcy. Sąd w Łęcznej zabrał mu wcześniej prawo jazdy za jazdę po pijanemu. Kierowca powiedział jednak funkcjonariuszom, że dokumenty dowiezie jego kuzyn. W trakcie oczekiwania próbował „dogadać się” z policjantami.
Funkcjonariusze ostrzegli kierowcę,
że za taką propozycję może zostać ukarany. Kiedy to nie pomogło, włączyli urządzenie do nagrywania rozmów zamontowane w radiowozie.
Okazało się, że policjanci mieli nosa. Kuzyn zatrzymanego zamiast dokumentów przywiózł pieniądze. Pijany kierowca położył na siedzeniu jednego z policjantów zwinięte w rulon 400 złotych. Policjanci nie skusili się na pieniądze i odwieźli kierowcę do aresztu. Cała sytuacja została nagrana na wideorejestratorze zamontowanym w radiowozie. Nagranie posłuży za dowód w sądzie. Za próbę przekupstwa policjantów na służbie kierowca może dostać nawet
8 lat więzienia. Na dodatek grożą mu 3 lata więzienia za naruszenie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i do 2 lat za jazdę
po pijanemu.