Lublin: Bądźmy ostrożni w kontaktach z nieznajomymi.
Data publikacji 03.12.2013
Policjanci ostrzegają przed oszustami, którzy podając się za rzekomych członków rodziny, próbują wyłudzić od starszych osób pieniądze. Wczoraj fałszywy wnuczek zatelefonował do dwóch mieszkanek Lublina w wieku 84 i 79-ciu lat. W obu przypadkach prosił o pożyczkę, gdyż jak twierdził brał udział w wypadku. 84-latka zorientowała się, że dzwoniący to zwykły oszust, próbujący wyłudzić pieniądze i nie dała się oszukać. Druga z kobiet straciła 15 tys. zł. Policjanci apelują o wzmożona czujność w kontaktach z nieznajomymi.
Policjanci ostrzegają przed oszustami, którzy podając się za rzekomych członków rodziny. Próbują wyłudzić od starszych osób pieniądze. Wczoraj fałszywy wnuczek zatelefonował do dwóch mieszkanek Lublina w wieku 84 i 79-ciu lat. W obu przypadkach prosił o pożyczkę, gdyż jak twierdził brał udział w wypadku. 84-latka zorientowała się, że dzwoniący to zwykły oszust, próbujący wyłudzić pieniądze i nie dała się oszukać. Druga z kobiet straciła 15 tys. zł. Policjanci apelują o wzmożona czujność w kontaktach z nieznajomymi.
Do dwóch prób wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka” doszło wczoraj. Tym razem fałszywy wnuczek zadzwonił z informacją, iż miał wypadek. Twierdził, że jest sprawcą tego zdarzenia i aby uniknąć sprawy sądowej, potrzebuje pieniędzy. Na swoje ofiary wytypował dwie mieszkanki Lublina.
Przed południem zdzwonił do 84-letniej kobiety, mieszkającej przy ul. Spadowej. Przedstawił się jako jej wnuk, mieszkający na stałe w Warszawie. Prosił o pożyczkę, gdyż jak twierdził był sprawcą wypadku w którym są poszkodowani. Chciał szybko wpłacić pieniądze pokrzywdzonym, aby uniknąć rozprawy w sądzie. Potrzebował 28 tys. złotych. Kobieta była czujna i nie dała się oszukać. Zwróciła uwagę na to, że głos rozmówcy. Różnił się on od tego jaki ma jej wnuk. Powiedziała, że nie posiada takich pieniędzy i nie jest w stanie ich zdobyć. Fałszywy wnuczek powiedział, że jeszcze zadzwoni. Nie zadzwonił. Po tej rozmowie oddzwoniła do swojego wnuka, który powiedział, że nie potrzebuje żadnych pieniędzy. O zdarzeniu od razu poinformowała policję.
Również przed południem, telefon zadzwonił do 79-letniej mieszkanki ulicy Spadochroniarzy. Tym razem zadzwoniła kobieta. Historia przedstawiona przez oszustkę była identyczna. Z tym, że w tej sytuacji twierdziła, że jest w prokuraturze i składa zeznania. Potrzebował pieniędzy, aby sprawa nie trafiła do sądu. Dla potwierdzenia przedstawionych faktów, do telefon przekazała mężczyźnie, który przedstawił się jako policjant. Potwierdził on słowa przedmówczyni. Po pieniądze miał przyjść zaprzyjaźniony kurier. Fałszywa wnuczka potrzebowała 35 tys. zł, jednak 79-latka miała jedynie 15 tys. złotych. Niedługo później do domu staruszki przyszedł mężczyzna, który podając się za kuriera wziął uzgodnioną kwotę pieniędzy. Kobieta zorientowała się, że została oszukana dopiero po rozmowie ze swoją wnuczką.
Pamiętajmy, że w przypadku tego rodzaju oszustw mechanizm działania przestępców jest prosty i w każdym przypadku odbywa się według podobnego scenariusza. Telefonując, sprawca podaje się za członka rodziny. Podczas rozmowy w rozmaity sposób zdobywa zaufanie starszych ludzi i wykorzystując ich łatwowierność i dobre serce, nakłania do udzielenia pożyczki na pilne wydatki. Po uzyskaniu obietnicy takiej pożyczki dzwoniący zazwyczaj informuje, że po odbiór pieniędzy zgłosi się jego znajomy. Naiwne i chcące pomóc osoby, wręczają pieniądze pośrednikowi. Zaraz potem ślad po pieniądzach i oszustach się urywa.
Policjanci przypominają, że tylko rozsądek i rozwaga mogą uchronić nas przed oszustami. Apelujemy o ostrożność i rozwagę w kontaktach z nieznajomymi, którzy dzwoniąc podają się za członków rodziny. Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy czy innych wartościowych rzeczy, jak najszybciej skontaktujmy się z osobą, do której mają one trafić. W ten sposób upewnimy się, czy rzeczywiście osoba ta zwracała się do nas z prośbą i uchroni nas przed oszustwem.
KG
