Aktualności

Biała Podl: Policjanci uratowali człowieka.

Data publikacji 26.09.2012

64-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej spadł z dachu budynku, który wcześniej malował. Pokrzywdzony zawisł na wysokości około dwóch metrów nad ziemią zaplątany w linkę, która miała go asekurować. Mężczyzna był nieprzytomny, miał siną i zakrwawioną twarz. Poinformowani o zdarzeniu przez mieszkankę miasta policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową. Asp. Tomasz Popis i sierż. Łukasz Zazula wiedzieli, że muszą szybko działać by ratować człowieka. Dzięki nim mężczyzna zaczął samodzielnie oddychać i odzyskał przytomność. Warto również podkreślić zachowanie mieszkanki Białej Podlaskiej, która nie pozostała obojętna i powiadomiła policję.

64-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej spadł z dachu budynku, który wcześniej malował. Pokrzywdzony zawisł na wysokości około dwóch metrów nad ziemią zaplątany w linkę, która miała go asekurować.  Mężczyzna był nieprzytomny, miał siną i zakrwawioną twarz. Poinformowani o zdarzeniu przez mieszkankę miasta policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową. Asp. Tomasz Popis i sierż. Łukasz Zazula wiedzieli, że muszą szybko działać by ratować człowieka.  Dzięki nim mężczyzna zaczął samodzielnie oddychać i odzyskał przytomność.  Warto również podkreślić zachowanie mieszkanki Białej Podlaskiej, która nie pozostała obojętna i powiadomiła policję.
 
 
 
Do zdarzenia doszło wczoraj po południu. Będący w budynku Komisariatu Policji w Janowie Podlaskim policjanci - asp. Tomasz Popis i sierż. Łukasza Zazula usłyszeli dobiegający z zewnątrz odgłos klaksonu samochodowego.  Policjanci wyszli na zewnątrz, by zobaczyć co się dzieje. Jak się okazało przed komisariat podjechał samochód osobowy, a siedząca za kierownicą kobieta nerwowo wskazywała ręką na znajdujący się po sąsiedzku budynek.


Policjanci zauważyli, że z dachu budynku, na wysokości około dwóch metrów, zwisa na lince mężczyzna. Wyglądało na to, że był nieprzytomny, miał siną i zakrwawioną twarz. Policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową. Jeden z nich podtrzymywał mężczyznę w celu złagodzenia ucisku linki, którą mężczyzna był owinięty, drugi natomiast udał się na strych i odciął linkę. Mężczyzna został ułożony na ziemi, a kiedy funkcjonariusze zdjęli z niego sznur zaczął samodzielnie oddychać, lecz nadal był nieprzytomny. Policjanci ocucili poszkodowanego i do czasu przybycia Pogotowia Ratunkowego oraz miejscowego lekarza sprawowali nad nim opiekę.

 
Jak ustalili policjanci 64-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej spadł z dachu, który wcześniej malował, z wysokości około pięciu metrów. Zaraz po zdarzeniu mężczyzna został przewieziony do bialskiego szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Gdyby nie błyskawiczna reakcja policjantów, finał tej historii mógłby być zupełnie inny.  Warto również zwrócić uwagę na wzorowe wręcz zachowanie mieszkanki Białej Podlaskiej, która nie pozostała obojętna i powiadomiła o zdarzeniu policjantów.
 
 
W.L.
Powrót na górę strony