Aktualności

Opole Lub: Babciu to ja .

Data publikacji 12.09.2012

4 tysiące złotych straciła wczoraj mieszkanka Opola Lubelskiego, która przekazała pieniądze nieznajomemu mężczyźnie podającemu się za syna komendanta opolskiej jednostki policji. Pokrzywdzona była przekonana, że przekazując gotówkę pomaga swojemu wnukowi, który miał być sprawcą wypadku. Policja poszukuje oszustów i apeluje kolejny raz o rozwagę i rozsądek. Przestrzegamy również przed przekazywaniem pieniędzy nieznajomym osobom, podającym się za pracowników różnych firm i instytucji, czy też jak w tym przypadku za funkcjonariuszy policji. Pamiętajmy, w żadnym przypadku funkcjonariusz nie może żądać ani przyjmować pieniędzy za korzystne zakończenie jakiejkolwiek sprawy. W przypadku podobnych sytuacjach należy jak najszybciej skontaktować się z najbliższą jednostką policji.

4 tysiące złotych straciła wczoraj mieszkanka Opola Lubelskiego, która przekazała pieniądze nieznajomemu mężczyźnie podającemu się za syna komendanta opolskiej jednostki policji.  Pokrzywdzona była przekonana, że przekazując gotówkę pomaga swojemu wnukowi, który miał być sprawcą wypadku. Policja poszukuje oszustów i apeluje kolejny raz o rozwagę i rozsądek. Przestrzegamy również przed przekazywaniem pieniędzy nieznajomym osobom, podającym się za pracowników różnych firm i instytucji, czy też jak w tym przypadku za funkcjonariuszy policji. Pamiętajmy, w żadnym przypadku funkcjonariusz nie może żądać ani przyjmować pieniędzy za korzystne zakończenie jakiejkolwiek sprawy. W przypadku podobnych sytuacjach należy jak najszybciej skontaktować się z najbliższą jednostką policji.
  
 
Wczoraj dyżurny opolskiej policji otrzymał zgłoszenie od 73 – letniej mieszkanki Opola Lubelskiego. Jak wynikało z jej relacji około godz. 11.00 otrzymała niecodzienny telefon. Młody chłopak sugerując, iż jest jej krewnym mówił, że spowodował wypadek w Lublinie. Sam był ranny i miał kłopoty z prawe. Potrzebował 55 tysięcy złotych „na łapówkę”. By uprawdopodobnić okoliczności, o których mówił, fałszywy wnuczek przekazał słuchawkę rzekomemu policjantowi z Komendy Głównej Policji. Kobieta usłyszała, że jeżeli w ciągu godziny otrzyma pieniądze, „sprawę trafi do kosza” . W  przeciwnym wypadku dowie się o niej prokurator i telewizja. Poruszona kobieta zgodziła się pomóc i przekazać swoje oszczędności. Oszuści poinstruowali ja co do sposobu przekazania pieniędzy. Odebrać je miał mężczyzna o nazwisku: Nowak - jak mówili syn komendanta opolskiej policji. Zabrał 4000 zł.
Dopiero po przekazaniu gotówki kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów. Sprawców poszukuje opolska policja i przestrzega przed przekazywaniem pieniędzy nieznajomym osobom, podającym się za pracowników różnych firm i instytucji, czy też jak w tym przypadku za funkcjonariuszy policji. Pamiętajmy, w żadnym przypadku funkcjonariusz nie może żądać ani przyjmować pieniędzy za korzystne zakończenie jakiejkolwiek sprawy. W przypadku podobnych sytuacjach należy jak najszybciej skontaktować się z najbliższą jednostką policji. 

E.Ż/R.L.R
Powrót na górę strony