Lublin: Rozbój, którego nie było.
Data publikacji 05.09.2012
Za zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było odpowie 22-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna wracając do domu po pijanemu zgubił laptopa oraz telefon komórkowy. Bojąc się reakcji rodziców zawiadomił policjantów o rozboju. Podczas ponownego przesłuchania przyznał, ze napadu nie było, a cała historia została przez niego wymyślona. Teraz sam będzie się musiał tłumaczyć za popełnienie przestępstwa.
Za zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było odpowie 22-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna wracając do domu po pijanemu zgubił laptopa oraz telefon komórkowy. Bojąc się reakcji rodziców zawiadomił policjantów o rozboju. Podczas ponownego przesłuchania przyznał, ze napadu nie było, a cała historia została przez niego wymyślona. Teraz sam będzie się musiał tłumaczyć za popełnienie przestępstwa.
Do zdarzenia doszło ostatniego dnia sierpnia br. 22-letni mieszkaniec Lublina zgłosił się na V komisariat Policji zawiadamiając o przestępstwie. Z jego relacji wynikało, że gdy wracał do domu został na osiedlu zaczepiony przez grupę 5 młodych mężczyzn. Sprawcy mieli zabrać mu laptopa i zażądać wydania telefonu. W czasie dodatkowych i szczegółowych pytań policjantów, okazało się, że mężczyzna nie potrafi podać precyzyjnych informacji.
Kryminalni z V komisariatu podczas kolejnych czynności nabrali podejrzeń co do podanych przez mężczyznę informacji. Policjanci postanowili jeszcze raz zapytać 22-latka o zdarzenie. Mężczyzna przyznał, że tego dnia spożywał alkohol z kolegą i miał przy sobie komputer i telefon komórkowy. Obaj mężczyźni wracali do domu jadąc autobusem. Kiedy 22-latek wrócił do domu, zorientował się, że nie ma swoich rzeczy. Mężczyzna bał się przyznać przed rodzicami o zagubieniu przedmiotów więc wymyślił napad.
Teraz będzie się musiał tłumaczyć za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i fałszywe zeznanie. Za to przestępstwo grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
AF
