Opole Lub.: Ukradł prawie tonę złomu. Teraz zajmie się nim sąd.
Data publikacji 16.07.2012
Opolscy policjanci zatrzymali 37 letniego mieszkańca gminy Wilków, który razem ze swoim wspólnikiem ukradł z prywatnej posesji prawie tonę złomu. Łupem złodziei padły metalowe elementy konstrukcyjne, bojler, grzejniki żeliwne czy kawałki szyn kolejowych. Funkcjonariusze znają już tożsamość drugiego sprawcy. Za kradzież grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Opolscy policjanci zatrzymali 37 letniego mieszkańca gminy Wilków, który razem ze swoim wspólnikiem ukradł z prywatnej posesji prawie tonę złomu. Łupem złodziei padły metalowe elementy konstrukcyjne, bojler, grzejniki żeliwne czy kawałki szyn kolejowych. Funkcjonariusze znają już tożsamość drugiego sprawcy. Za kradzież grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
W miniony piątek dyżurny opolskiej policji został powiadomiony przez mieszkańca gm. Wilków o kradzieży z jego działki 2 ton złomu o wartości 2 tys. złotych. Łupem złodziei padły przedmioty takie jak: metalowe elementy konstrukcyjne, bojler, grzejniki żeliwne czy kawałki szyn kolejowych.
Na miejsce natychmiast zostali wysłani opolscy kryminalni. Mundurowi ustalili, że skradzione przedmioty na pobliski punkt skupu złomu przywiózł 37 – letni mieszkaniec tej samej gminy. Mężczyzna za 950 kg skradzionego złomu otrzymał 700 złotych. Złodziej został zatrzymany.
37-latek usłyszał zarzut kradzieży. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wniosek o możliwość dobrowolnego poddania się karze. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za kradzież grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
E.Ż.
Dalsze czynności pozwoliły ustalić, że sprawca nie działał sam. Funkcjonariusze znają już tożsamość jego wspólnika. Niebawem i on odpowie za popełnione przestępstwo. Policjanci prowadzą także postępowanie zmierzające do ustalenia osób, które przyczyniły się do kradzieży pozostałej ilości złomu.
37-latek usłyszał zarzut kradzieży. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wniosek o możliwość dobrowolnego poddania się karze. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za kradzież grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
E.Ż.
