Biała Podlaska: Nietrzeźwy kierowca uciekł do lasu
Data publikacji 19.04.2012
Tuż przed północą na ul. Lubelskiej, wpadł do rowu i dachował samochód osobowy. Kiedy obok zatrzymały się przejeżdżające auta, zakrwawiony kierowca ukrył się w pobliskim lesie. Penetracja okolicy nie przyniosła efektu. Dopiero kiedy po odholowaniu rozbitego auta, policjanci zasymulowali odjechanie z miejsca zdarzenia, a faktycznie ukryli się nieopodal, mężczyzna wyszedł z lasu. Miał 2,3 promila alkoholu.
Tuż przed północą na ul. Lubelskiej, wpadł do rowu i dachował samochód osobowy. Kiedy obok zatrzymały się przejeżdżające auta, zakrwawiony kierowca ukrył się w pobliskim lesie. Penetracja okolicy nie przyniosła efektu. Dopiero kiedy po odholowaniu rozbitego auta, policjanci zasymulowali odjechanie z miejsca zdarzenia, a faktycznie ukryli się nieopodal, mężczyzna wyszedł z lasu. Miał 2,3 promila alkoholu.
O zdarzeniu Oficer Dyżurny KMP Biała Podlaska dowiedział się od załogi karetki pogotowia, która najechała na to zdarzenie. W rowie na ul. Lubelskiej leżał pojazd, który dachował. Zakrwawiony kierowca, który stał przez chwilę przy samochodzie, po zatrzymaniu się karetki i jeszcze jednego samochodu, oddalił się w nieznanym kierunku. Pomimo penetracji okolicy przez policjantów i ratowników medycznych mężczyzny nie znaleziono.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że przyczyną zdarzenia może być niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, co na łuku drogi doprowadziło do zjechania pojazdu do rowu, a następnie dachowania.
W związku z podejrzeniem, że przyczyną oddalenia się kierowcy mógł być stan nietrzeźwości, po odholowaniu pojazdu policjanci odjechali kilkaset metrów, po czym wjechali w boczną, leśną dróżkę wygaszając światła. Po kilku minutach na szosie faktycznie pojawił się kierowca samochodu. Okazał się nim 29-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Miał w organizmie 2,3 promila alkoholu. Oprócz ogólnych potłuczeń i zadrapań nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. W związku z oddaleniem się 29-latka bezpośrednio po zdarzeniu, pobrano od niego również krew do badań na zawartość alkoholu. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
J.J.
