Aktualności

Lubartów: Niebezpieczne wypadki

Data publikacji 16.02.2012

11 letnia dziewczynka została potrącona na oznakowanym przejściu dla pieszych. Dziecko w stanie nieprzytomnym trafiło do szpitala. Do wypadku doszło wczoraj przy na ul. Cichej w rejonie skrzyżowania z ul. 1 Maja w Lubartowie

11 letnia dziewczynka została potrącona na oznakowanym przejściu dla pieszych. Dziecko w stanie nieprzytomnym trafiło do szpitala. Do wypadku doszło wczoraj przy na ul. Cichej w rejonie skrzyżowania z ul. 1 Maja w Lubartowie. Z kolei dzis w południe 3 letnie dziecko i jego siostra trafili do szpitala po zderzeniu czołowym dwóch samochodów osobowych w miejscowości Pałecznica.
 
Do wypadku doszło wczoraj o godz. 17: 30. Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący samochodem m-ki Renault Clio, 21 letni mieszkaniec gm. Lubartów, jadąc ul. Cichą w kierunku ul. Lubelskiej, potrącił 11 letnią dziewczynkę. Dziecko przechodziło przez ulicę na oznakowanym przejściu dla pieszych. Dziecko w stanie nieprzytomnym zostało przewiezione do szpitala w Lublinie. Kierujący samochodem renault 21 latek był trzeźwy.
Z powodu wypadku przez kilkadziesiąt minut zamknięty był odcinek ul. Cichej od skrzyżowania z ul. 1 Maja do ul. Lubelskiej. Trwają dalsze czynności mające na celu ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku.
 
          Z kolei dzis w południe 3 letnie dziecko i jego siostra trafili do szpitala po zderzeniu czołowym dwóch samochodów osobowych w miejscowości Pałecznica.  Ze wstępnych ustaleń wynika, że ok. g. 12:15 kierujący samochodem osobowym Skoda Felicja, 19 letni mieszkaniec gm. Niedźwiada zderzył się czołowo z jadącym z przeciwka samochodem osobowym Opel Astra, którym kierowała 19 letnia mieszkanka gm. Kamionka.

                
Wskutek zderzenia ranne zostało 3 letnie dziecko przewożone w oplu. Chłopiec został przetransportowany do szpitala śmigłowcem. Z uwagi na obrażenia ciała hospitalizowana została również 19 letnia siostra chłopca, która kierowała samochodem. Kierowca skody nie odniósł obrażeń. Policjanci ustalili, że kierujący byli trzeźwi. 
A.M.
Powrót na górę strony