Lublin: 18-latek na bakier z prawem.
Data publikacji 06.11.2011
18-letni mieszkaniec Lublina został zatrzymany w piątek przez policjantów z Oddziału Prewencji. Jak się okazało młodzieniec zniszczył drzwi oraz okna w jednym z mieszkań przy ul. Świętoduskiej. Młody Lublinianin ma na swoim koncie ponadto kradzieże portfeli. Pokrzywdzone kobiety straciły pieniądze, dokumenty oraz karty do bankomatów.
18-letni mieszkaniec Lublina został zatrzymany w piątek przez policjantów z Oddziału Prewencji. Jak się okazało młodzieniec zniszczył drzwi oraz okna w jednym z mieszkań przy ul. Świętoduskiej. Młody Lublinianin ma na swoim koncie ponadto kradzieże portfeli. Pokrzywdzone kobiety straciły pieniądze, dokumenty oraz karty do bankomatów.
W miniony piątek funkcjonariusze z Oddziału Pewencji Policji zatrzymali 18-letniego mieszkańca Lublina. Chłopak został zatrzymany chwilę po tym jak wyłamał drzwi w jednym z mieszkań przy ul. Świętoduskiej i wyniósł ze środka monitor. 18-latek zniszczył drzwi wejściowe oraz wybił podwójną szybę w oknie. Wartość strat została oszacowana na kwotę ponad 2000 zł.
Młody Lublinianin został przewieziony na I komisariat. Policjanci ustalili, że ma on na swoim koncie także kradzieże. Na początku października, na giełdzie przy ul. Kresowej skradł portfel kobiecie. Wewnątrz znajdowały się pieniądze w kwocie 300zł, dokumenty i karty do bankomatów. Do dwóch innych kradzieży doszło w autobusach. W październiku przy al. Racławickiej wykorzystując nieuwagę młodej kobiety skradł jej portmonetkę. Jak sam przyznał pieniądze, które były w środku zabrał, a dokumenty i karty wyrzucił do śmietnika. Do kolejne z kradzieży doszło także we autobusie. Na początku listopada wykorzystując tłok zdołał wyjąć z torebki portfel jednej z pasażerek. Pokrzywdzona oszacowała straty na ponad 110 zł. W portmonetce znajdowała się niewielka kwota pieniędzy oraz dokumenty. Po przedstawieniu zarzutów 18 latek został zwolniony.
Przy tej policjanci apelują, by zwracać uwagę na swoje torebki i siatki, szczególnie wówczas, gdy wsiadamy do autobusów. Złodzieje pojawiają się tam gdzie panuje tłok. Wykorzystują ścisk, ale również roztargnienie osób i ich nieuwagę. W lubelskich autobusach już od kilku dnia można usłyszeć komunikaty głosowe ostrzegające o złodziejach. Ostrzeżenia o kieszonkowcach można usłyszeć na przystankach, na których wsiada największa liczba pasażerów. Głównie przy dworach, w okolicach lubelskich uczelni i przy dużych centrach handlowych.
R.L.R
