Lublin: Maczetą próbował rozwiązać konflikt komunikacyjny
Data publikacji 26.08.2011
Już po chwili od zgłoszenia lubelscy policjanci zatrzymali 52-latka, który za pomocą prawie metrowej długości maczety, próbował rozwikłać konflikt, pomiędzy dwoma kierującymi. Sprawca nie dość, że porysował karoserię pokrzywdzonemu to jeszcze wymachując niebezpiecznym narzędziem groził mu zabójstwem. Mieszkaniec gm. Bełżyce za swój czyn odpowie przed sądem. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności
Już po chwili od zgłoszenia lubelscy policjanci zatrzymali 52-latka, który za pomocą prawie metrowej długości maczety, próbował rozwikłać konflikt, pomiędzy dwoma kierującymi. Sprawca nie dość, że porysował karoserię pokrzywdzonemu to jeszcze wymachując niebezpiecznym narzędziem groził mu zabójstwem. Mieszkaniec gm. Bełżyce za swój czyn odpowie przed sądem. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci ustalili, że wszystko zaczęło się po godz. 14.00 przy ul. Zielonej w Lublinie, gdzie 34-latek jadąc swoim samochodem, szukał miejsca do zaparkowania. Kiedy wykonywał tą czynność, jadący za nim kierujący dostawczym fordem zaczął na niego trąbić klaksonem. 34-latek wjechał w uliczkę, by go przepuścić. Jednak kierujący fordem przejeżdżając obok, wykonał wulgarną gestykulację. Pojazdy pojechały dalej ale przed ul. Świętoduską zrobił się zator. Wtedy 34-latek podszedł do kierowcy forda twierdząc, że nie życzy sobie takiego zachowania. Na te słowa jego rozmówca wyciągnął prawie metrowej wielkości maczetę i ruszył w kierunku mężczyzny. Wymachując nią przed głową pokrzywdzonego groził mu, że go zabije. Kiedy 34-latek ukrył się w swoim samochodzie, napastnik uderzał maczetą w szybę a następnie porysował lakier jego samochodu.
Auta ruszyły, kiedy właściciel maczety wsiadł do swojego pojazdu. Wtedy 34-latek o zdarzeniu powiadomił Policję. Będąc w stałym kontakcie z dyżurnym, mężczyzna informował, gdzie aktualnie znajduje się napastnik. Chwilę później mundurowi zatrzymali go przy ul. Witosa w Lublinie. Okazał się nim 52-letni Dariusz P. z gm. Bełżyce. Funkcjonariusze odnaleźli w jego samochodzie niebezpieczne narzędzie. Sprawca został zatrzymany. Zostały mu przedstawione zarzuty uszkodzenia samochodu oraz kierowania w kierunku 34-latka gróźb pozbawienia życia z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Teraz sprawą zajmie się sąd. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
A.A.
