Włodawa: Policyjna akcja ratunkowa na jeziorze
Data publikacji 12.08.2011
Policjanci pełniący służbę patrolową na akwenie Jeziora Białego w Okunince wyciągnęli z wody dwóch żeglarzy, których łódź wywrócił silny wiatr. Mężczyźni zostali bezpiecznie przetransportowani policyjną łodzią na brzeg. Poza wyczerpaniem i przeżytym stresem nie doznali żadnych obrażeń ciała
Policjanci pełniący służbę patrolową na akwenie Jeziora Białego w Okunince wyciągnęli z wody dwóch żeglarzy, których łódź wywrócił silny wiatr. Mężczyźni zostali bezpiecznie przetransportowani policyjną łodzią na brzeg. Poza wyczerpaniem i przeżytym stresem nie doznali żadnych obrażeń ciała.
Wczoraj włodawscy policjanci pełniący służbę na akwenie Jeziora Białego w Okunince tuż po godz. 11 wypatrzyli na wodzie wywróconą łódź typu omega. Po dopłynięciu do wywróconej jednostki zauważyli w wodzie dwóch mężczyzn kurczowo trzymających się steru. Policjanci zabrali żeglarzy na pokład swojej łodzi i bezpiecznie przetransportowali na brzeg. Poinformowani przez stróżów prawa pracownicy klubu żeglarskiego skąd wypożyczono łódź, postawili ją do pionu.
Rozbitkami okazali się dwaj mieszkańcy Kielc, z których jeden posiadał patent żeglarza. Zapytani co było przyczyną wywrócenia się łodzi oświadczyli, że nagły i silny powiew wiatru. Obaj byli trzeźwi i poza wyczerpaniem oraz przeżytym stresem nie doznali żadnych obrażeń ciała.
To nie pierwsza sytuacja, w której policyjni sternicy motorowodni zapobiegli nieszczęściu nad wodą. W minioną niedzielę mundurowi wypatrzyli na jeziorze człowieka w odległości około 300 metrów od brzegu. Podejrzewając najgorsze, podpłynęli do pływaka. Wtedy okazało się ,że mężczyzna był tak wyczerpany, że ledwo utrzymywał się na wodzie. Policjanci natychmiast wyłowili mieszkańca Stalowej Woli z wody i bezpiecznie odstawili na brzeg. Mężczyzna był trzeźwy i oświadczył, że gdyby nie pomoc policjantów to najprawdopodobniej nie dopłynąłby o własnych siłach do brzegu.
Policjanci przypominają, że bezpieczeństwo nad wodą zależy przede wszystkim od nas samych. Wypożyczając sprzęt pływający pamiętajmy o założeniu kapoków. Nie wypływajmy na głęboką wodę, jeśli wypoczywamy sami, tym bardziej, jeśli w pobliżu nie ma ratownika. Kiedy zaś widzimy tonącą osobę, należy wszcząć alarm i udzielać pomocy na miarę własnych możliwości. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić do wody pod wpływem alkoholu, nadmiernie rozgrzani słońcem, czy też skakać na „główkę” do zbiornika o płytkim lub niezbadanym dnie.
DE./AA
