Biała Podlaska: Włamywacz poczuł się pokrzywdzony i zadzwonił po Policję
Data publikacji 05.08.2011
Dziś o godzinie 3.30 w nocy oficer dyżurny międzyrzeckiego Komisariatu Policji, otrzymał zgłoszenie od 19-letniego mieszkańca miasta. Młody mężczyzna twierdził, że przypadkiem wpadł mu do czyjejś piwnicy telefon, a jej właściciel nie chce mu go oddać. Sprawę szybko wyjaśnili policjanci, a jej przebieg był nieco inny niż to wynikało z telefonicznej rozmowy z dyżurnym. W konsekwencji właściciel pechowej komórki odpowie za usiłowanie włamania do piwnicy, za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Dziś o godzinie 3.30 w nocy oficer dyżurny międzyrzeckiego Komisariatu Policji, otrzymał zgłoszenie od 19-letniego mieszkańca miasta. Młody mężczyzna twierdził, że przypadkiem wpadł mu do czyjejś piwnicy telefon, a jej właściciel nie chce mu go oddać. Sprawę szybko wyjaśnili policjanci, a jej przebieg był nieco inny niż to wynikało z telefonicznej rozmowy z dyżurnym. W konsekwencji właściciel pechowej komórki odpowie za usiłowanie włamania do piwnicy, za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Jak się okazało, 19-letni Hubert K. około godziny 3.00 w nocy usiłował włamać się do piwnicy, w której mieścił się zakład szewski. Wyjął szybę z okna, jednak wchodząc do środka zaklinował się w okienku. Wtedy wpadł mu do środka telefon komórkowy. Hałasy usiłującego się wyswobodzić chłopaka usłyszał mieszkający nad warsztatem jego właściciel, który zszedł na dół. Pomiędzy mężczyznami wywiązała się rozmowa, w której 19-latek żądał podania mu komórki, a 75-letni właściciel piwnicy stwierdził tkwiącemu w oknie chłopakowi, że odda mu ją rano policja.
Kiedy Hubertowi K. udało się uwolnić z okienka, tak był poirytowany ta sytuacją, że po powrocie do domu sam zadzwonił na Policję, informując, że w nocy przypadkiem wpadła mu do piwnicy komórka, a właściciel nie chce mu jej oddać.
Kiedy Hubertowi K. udało się uwolnić z okienka, tak był poirytowany ta sytuacją, że po powrocie do domu sam zadzwonił na Policję, informując, że w nocy przypadkiem wpadła mu do piwnicy komórka, a właściciel nie chce mu jej oddać.
Funkcjonariusze nie uwierzyli w tą historię (tym bardziej niewiarygodną, że bezpośrednio koło piwnicznego okna nie ma żadnego chodnika). 19-latek został zatrzymany. Już rano usłyszał zarzuty, za które grozi mu do 10 lat pozbawienia wolność.
19-latek pomimo młodego wieku jest bardzo dobrze znany międzyrzeckiej policji i był już wielokrotnie zatrzymywany za kradzieże z włamaniem. Także teraz prowadzone jest jedno postępowanie w tym kierunku, w ramach którego Hubert K. stawia się do Komisariatu Policji na zastosowany wobec niego przez Prokuratora dozór Policji.
JJ
