Włodawa: O psie który jechał z pijanym panem
Data publikacji 21.07.2011
Policjanci z Urszulina zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, który w zamian za odstąpienie od dalszych czynności służbowych, obiecał funkcjonariuszom 5 tys. zł łapówki. Teraz zatrzymany odpowie nie tylko za jazdę w stanie nietrzeźwości ale również za obietnicę łapówki w zamian za naruszenie przez policjantów przepisów prawa.
Policjanci z Urszulina zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, który w zamian za odstąpienie od dalszych czynności służbowych, obiecał funkcjonariuszom 5 tys. zł łapówki. Teraz zatrzymany odpowie nie tylko za jazdę w stanie nietrzeźwości ale również za obietnicę łapówki w zamian za naruszenie przez policjantów przepisów prawa.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 23.00. Pełniący służbę w Starym Brusie policjanci z Posterunku Policji w Urszulinie, zauważyli jadący całą szerokości drogi samochód osobowy. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać kierującego do kontroli drogowej. Za kierownicą samochodu marki Rover siedział 46 – latek z gm. Wyryki. W pojeździe oprócz kierowcy przebywał także jego pies. Przyczyna nietypowego toru jazdy wyszła na jaw kiedy policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Jak się okazało, mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Gdy mężczyzna usłyszał od mundurowych, że popełnił przestępstwo i że zostanie mu zatrzymane prawo jazdy, a sprawa trafi do Sądu, zaproponował policjantom by sprawę załatwić inaczej. Dodał przy tym, że z całą pewnością nie zda ponownie egzaminu na prawo jazdy. Za to by policjanci zapomnieli o sprawie obiecał im 5 tysięcy złotych. Wtedy mężczyzna dowiedział się, że popełnił kolejne przestępstwo i zostanie zatrzymany.
Samochód 46-latka został odholowany na parking. Pies nie mógł dotrzymać towarzystwa swemu panu i został odwieziony do domu. Obecnie 46- latek przebywa w policyjnym areszcie. Jeszcze dziś trafi przed oblicze prokuratora. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara 2 lat pozbawienia wolności, zaś za obietnicę łapówki w zamian za odstąpienie policjantów od czynności, kodeks karny przewiduje karę 10 lat więzienia.
Policjanci przypominają i ostrzegają!
Zarówno wręczanie, jak i sama obietnica wręczenia korzyści majątkowej lub osobistej funkcjonariuszowi publicznemu w celu skłonienia go do naruszenia przepisów prawa to bardzo poważne przestępstwo zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci ostrzegają, że w każdym takim przypadku sprawa ma swój finał w sądzie.
BCh/AA
