Kraśnik: Kradzież, której nie było.
Data publikacji 23.05.2011
Kraśniccy policjanci poszukiwali w sobotę skradzionego pojazdu. Informację o kradzieży przekazała mundurowym 62-letnia właścicielka mercedesa. Jak się okazało do kradzieży samochodu nie doszło. Kobieta zapomniała, że zamiast zostawić pojazd w garażu zaparkowała go na osiedlowym parkingu.
Kraśniccy policjanci poszukiwali w sobotę skradzionego pojazdu. Informację o kradzieży przekazała mundurowym 62-letnia właścicielka mercedesa. Jak się okazało do kradzieży samochodu nie doszło. Kobieta zapomniała, że zamiast zostawić pojazd w garażu zaparkowała go na osiedlowym parkingu.
W minioną sobotę kilka minut po godz. 8.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku został poinformowany przez 62-letnią kobietę o kradzieży jej samochodu. Z relacji mieszkanki Kraśnika wynikało, że samochód marki Mercedes zniknął z garażu znajdującego się przy ul. Dworaka. Jak oświadczyła wychodząc rano po samochód nie mogła odnaleźć kluczy od garażu. W pierwszej chwili pomyślała, że je zgubiła więc poprosiła znajomego, by przepiłował kłódkę w drzwiach garażu. Po otworzeniu drzwi okazało się, że garaż jest pusty, a po samochodzie ani śladu. Była pewna, że ktoś znalazł klucze i ukradł pojazd. Zdenerwowana poinformowała o kradzieży policjantów.
Mundurowi podjęli działania zmierzające do odnalezienia mercedesa. Po około dwóch godzinach znaleźli samochód. Auto zaparkowane było na jednym z parkingów przed blokiem przy ul. Kochanowskiego. Okazało się, że 62-latka dzień wcześniej zaparkowała tam pojazd, lecz o tym zapomniała.
E.S./R.L.R.
