Aktualności

Lublin: Ostrzygła 19-latka, a on "ogolił" jej salon

Data publikacji 13.05.2011

Policjanci z VI komisariatu zatrzymali dwóch braci w wieku 13 i 19 lat, którzy w kwietniu włamali się do salonu fryzjerskiego, kradnąc artykuły i pieniądze na łączną kwotę około 10 tys. złotych. Policjanci odzyskali kilka skradzionych przedmiotów. Podczas okazania sprawców, poszkodowana rozpoznała jednego z włamywaczy, gdyż kilka godzin przed dokonanym przestępstwem osobiście go strzygła.

Policjanci z VI komisariatu zatrzymali dwóch braci w wieku 13 i 19 lat, którzy w kwietniu włamali się do salonu fryzjerskiego, kradnąc artykuły  i pieniądze na łączną kwotę około 10 tys. złotych. Policjanci odzyskali kilka skradzionych przedmiotów. Podczas okazania sprawców, poszkodowana rozpoznała jednego z włamywaczy, gdyż kilka godzin przed dokonanym przestępstwem osobiście go strzygła.
 
 
Kradzież z włamaniem miała miejsce z 13 na 14 kwietnia. Policjanci z VI komisariatu, którzy przyjęli zgłoszenie ustalili, że sprawcy wdarli się do pomieszczenia salonu fryzjerskiego poprzez wybitą szybę w drzwiach wejściowych. Ich łupem padły artykuły takie jak: żele do włosów, suszarki, , prostownice, lokówki itp. Ponadto sprawcy skradli pieniądze w kwocie około 5 tys. złotych. Właścicielka salonu oszacowała straty na kwotę ponad 10 tys. złotych.
 
Sprawą ustalenia włamywaczy zajęli się operacyjni z VI komisariatu oraz policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu KMP w Lublinie. Wspólne działania przyniosły efekt. W minioną środę policjanci zatrzymali dwóch młodzieńców, których podejrzewali o kradzież z włamaniem. Okazali się nim dwaj mieszkańcy Lublina - bracia w wieku 13 i 19 lat, obydwaj dobrze znani mundurowym. W jednej z miejscowości pod Bychawą policjanci znaleźli pochodzącą z przestępstwa suszarkę i lokówkę. Przedmioty te były w posiadaniu 21-letniej znajomej braci, która twierdziła ,iż nie wiedziała, skąd pochodzą podarowane jej artykuły.
 
W trakcie przesłuchania, włamywacze przyznali się do winy. Podczas okazania  sprawców, poszkodowana właścicielka salonu rozpoznała jednego z włamywaczy, gdyż kilka godzin przed włamaniem osobiście go strzygła. Wówczas jej uwagę przykuł tatuaż, którym 19-latek ozdobił sobie szyję oraz zachowanie młodzieńca, który uważnie  rozglądał się dookoła.
 
          Ponadto w trakcie przesłuchania młodszego z braci, okazało się, że ma on na koncie także dwa popalenia śmietników przy ul. Montażowej, które miały miejsce w kwietniu b.r. Wówczas oszacowano straty na około 1200 złotych.
 
Teraz młodzieńcy odpowiedzą za swoje przewinienie. 19-latkowi grozi kara do 10 lat więzienia. Młodszy z braci odpowie przed sądem rodzinnym.
AS
Powrót na górę strony