Biała Podl.: Chciał się pozbyć mandatu?
Data publikacji 29.03.2011
W czasie zgłoszonej interwencji policyjnej 40-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej został ukarany mandatem karnym. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić i wybrał rozwiązanie, w konsekwencji którego odpowie również za naruszenie miru domowego. A za ten czyn grozi już kara pozbawienia wolności do lat dwóch
W czasie zgłoszonej interwencji policyjnej 40-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej został ukarany mandatem karnym. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić i wybrał rozwiązanie, w konsekwencji którego odpowie również za naruszenie miru domowego. A za ten czyn grozi już kara pozbawienia wolności do lat dwóch.
Policjanci zostali wezwani do interwencji na jedną z ulic w centrum miasta gdzie do jednego mieszkań dobijał się mężczyzna. Awanturnik zachowywał się bardzo głośno i wykrzykiwał wulgaryzmy. Kiedy po rozmowie z funkcjonariuszami, 40-latek nadal nie chciał się uspokoić, policjanci w radiowozie ukarali go mandatem karnym za zakłócenie porządku i używanie wulgaryzmów w miejscu publicznym.
Jak się okazało, mężczyzna najwyraźniej nie mógł się z tym pogodzić. Po kilku godzinach mieszkanka domu, do którego dobijał się mężczyzna, znowu zadzwoniła na policję. Tym razem poinformowała, że w mieszkaniu na stole znalazła pokwitowanie przyjęcia mandatu przez awanturnika. Policjanci ustalili, że podczas jej nieobecności mężczyzna wykorzystał niedomknięcie okna w kuchni mieszkania, wszedł do środka i zostawił tam mandat, którym kilka godzin wcześniej został ukarany.
Zbigniew Z. nie tylko będzie musiał opłacić grzywnę. Grozi mu jeszcze rok pozbawienia wolności za przestępstwo naruszenia miru domowego.
JJ/AA
