Aktualności

Kraśnik: Zatrzymani na gorącym uczynku

Data publikacji 02.02.2011

Kraśniccy policjanci zatrzymali wczoraj na gorącym uczynku trzech włamywaczy do młyna. Mężczyźni w wieku 23-25 lat wynosili metalowe części napędu. Według zgłaszającego zginęło około 10 ton stalowych elementów. W trakcie osadzania złodziei w areszcie policjanci zauważyli u jednego ze sprawców bandaż na nadgarstku ręki. Podczas badania lekarz stwierdził, że jest to złamanie. Jak stwierdził sam zatrzymany, do urazu doszło przy poprzednim włamaniu. Mężczyzna sam założył sobie opatrunek nie wiedząc, że ręka jest złamana.

Kraśniccy policjanci zatrzymali wczoraj na gorącym uczynku trzech włamywaczy do młyna. Mężczyźni w wieku 23-25 lat wynosili metalowe części napędu. Według zgłaszającego zginęło około 10 ton stalowych elementów. W trakcie osadzania złodziei w areszcie policjanci zauważyli u jednego ze sprawców bandaż na nadgarstku ręki. Podczas badania lekarz stwierdził, że jest to złamanie. Jak stwierdził sam zatrzymany, do urazu doszło przy poprzednim włamaniu. Mężczyzna sam założył sobie opatrunek nie wiedząc, że ręka jest złamana.
 
 
          Wczorajszej nocy dyżurny komendy policji w Kraśniku został zawiadomiony o włamaniu do nieczynnego młyna w miejscowości Węglin gm. Trzydnik Duży. Na miejsce zostały skierowane dwa patrole policyjne. Policjanci wewnątrz budynku odnaleźli ukrywających się trzech mężczyzn. Jak się okazało włamywacze z obiektu wynosili części metalowe napędu młyna. Całe wyposażenie zostało doszczętnie zdemontowane.
Wszyscy trzej zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Daniel R. lat 23, Konrad P. lat 23 oraz jego brat Łukasz lat 25 są mieszkańcami gminy Trzydnik Duży. Jak twierdzi właściciel w okresie ostatnich dwóch tygodni wielokrotnie słyszał, że ktoś znajduje się wewnątrz młyna, lecz tego nie zgłaszał, ponieważ wewnątrz nie było nic cennego. Nie przewidział jednak, że sprawcy włamań kradli metalowe wyposażenie i sprzedawali na złom.
Według zgłaszającego zginęło około 10 ton stalowych elementów napędu młyna. Wewnątrz pozostały tylko 2 części metalowe, których sprawcy uczynku nie zdążyli zabrać.
         W trakcie osadzania złodziei w areszcie policjanci zauważyli u Daniela R. bandaż na nadgarstku ręki, podczas badania lekarz stwierdził, że jest to złamanie. Mężczyźnie został założony gips. Jak stwierdził zatrzymany do urazu doszło przy poprzednim włamaniu do młyna, kiedy to jeden ze wspólników podawał mu ciężki metalowy element. Mężczyzna sam założył sobie opatrunek nie wiedząc, że ręka jest złamana. 
       
Zatrzymanym włamywaczom grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci prowadzą czynności mające na celu odnalezienie skradzionych części.
 
JM.
 
Powrót na górę strony