Puławy: Nie dali się oszukać.
Data publikacji 18.01.2011
Tylko dzięki własnej czujności i rozwadze mieszkańcy powiatu puławskiego nie dali się oszukać. Tylko wczorajszego dnia przestępcy aż sześciokrotnie dzwonili do starszych osób podając się za ich kuzynów, twierdząc, że ulegli wypadkowi i potrzebują pieniędzy na leczenie lub naprawę samochodu. Na szczęście upatrzone przez nich "ofiary" w porę zorientowały się, z kim mają do czynienia. Policjanci po raz kolejny przypominają o akcji "Oszustom Stop" i apelują o ostrożność...
Tylko dzięki własnej czujności i rozwadze mieszkańcy powiatu puławskiego nie dali się oszukać. Tylko wczorajszego dnia przestępcy aż sześciokrotnie dzwonili do starszych osób podając się za ich kuzynów, twierdząc, że ulegli wypadkowi i potrzebują pieniędzy na leczenie lub naprawę samochodu. Na szczęście upatrzone przez nich „ofiary” w porę zorientowały się, z kim mają do czynienia. Policjanci po raz kolejny przypominają o akcji „Oszustom Stop” i apelują o ostrożność.
Scenariusz rozmów w każdym z sześciu przypadków był niemal identyczny. Rozmówcy dzwoniąc do starszych mieszkańców Puław podawali się za członka rodziny twierdząc, że ulegli wypadkowi i potrzebują pieniędzy na leczenie lub naprawę samochodu. Jeśli nawet osoby pokrzywdzone tłumaczyły, że nie mają pieniędzy, rzekomy wnuczek namawiał na wzięcie pożyczki w banku. Jak się na szczęście okazało, upatrzone „ofiary” wykazały się dużą ostrożnością i nie dały się nabrać, a o próbie oszustwa powiadomiły Policję.
W jednym tylko przypadku, 82 letnia mieszkanka Puław uwierzyła, że rozmawia z kuzynem. Dzwoniący do niej mężczyzna chciał pożyczyć 5 tys. zł. Kobieta nie przekazała jednak pieniędzy sprawcy, gdyż nie usłyszała jego pukania do drzwi. Dopiero po kilku minutach, przez wizjer zobaczyła schodzących po schodach obcych mężczyzn.
Przykłady ilustrują, że wystarczy tylko odrobina czujności, ostrożności i stosowania się do wciąż ponawianych apeli policji o rozwagę w kontaktach z nieznajomymi. Pamiętajmy, że oszuści w trakcie rozmowy telefonicznej podają się za członka rodziny: syna, wnuczka, przyjaciela, kolegę i nakłaniają do udzielenia pożyczki pieniężnej z powodu trudności finansowych. Twierdzą, że mieli wypadek, muszą zapłacić ratę w banku, są chorzy lub mają ciężką sytuację rodzinną, albo po prostu potrzebują pilnie pieniędzy. Poszkodowanemu mówią, że sami nie mogą ich odebrać, wyślą więc znajomego. Niestety, dopiero po fakcie osoby oszukane kontaktują się z rodziną, a wtedy okazuje się, że padły ofiarą złodzieja.
Przykłady ilustrują, że wystarczy tylko odrobina czujności, ostrożności i stosowania się do wciąż ponawianych apeli policji o rozwagę w kontaktach z nieznajomymi. Pamiętajmy, że oszuści w trakcie rozmowy telefonicznej podają się za członka rodziny: syna, wnuczka, przyjaciela, kolegę i nakłaniają do udzielenia pożyczki pieniężnej z powodu trudności finansowych. Twierdzą, że mieli wypadek, muszą zapłacić ratę w banku, są chorzy lub mają ciężką sytuację rodzinną, albo po prostu potrzebują pilnie pieniędzy. Poszkodowanemu mówią, że sami nie mogą ich odebrać, wyślą więc znajomego. Niestety, dopiero po fakcie osoby oszukane kontaktują się z rodziną, a wtedy okazuje się, że padły ofiarą złodzieja.
Dlatego tak ważne jest, aby pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
- Oddzwońmy do niego lub skontaktujmy się z innymi członkami rodziny, którzy mogą potwierdzić, że jest to ta osoba, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje takiej pomocy, o jaką prosi.
- Pamiętajmy, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić Policję.
- Rozmawiajmy z członkami rodziny o tego rodzaju oszustwach. Ostrzegajmy i mówmy, co należy robić w takich sytuacjach.
W.Ł.
- Jeśli osoba w rozmowie telefonicznej podaje się za członka naszej rodziny i prosi o pomoc (najczęściej jest to prośba o pożyczenie pieniędzy), sprawdźmy, czy jest to prawdziwy krewny.