Łuków: Nie dali się oszukać
Data publikacji 28.10.2010
Tylko trzeźwość umysłu uchroniła troje starszych ludzi przed oszustami, którzy podając się przez telefon za wnuczka lub siostrzeńca próbowali wczoraj wyłudzić od nich pieniądze. O zdarzeniu powiadomiono Policję, która poszukuje sprawców. Stróże prawa po raz kolejny apelują o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi.
Tylko trzeźwość umysłu uchroniła troje starszych ludzi przed oszustami, którzy podając się przez telefon za wnuczka lub siostrzeńca próbowali wczoraj wyłudzić od nich pieniądze. O zdarzeniu powiadomiono Policję, która poszukuje sprawców. Stróże prawa po raz kolejny apelują o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi.
Wczoraj około godziny 10.00 65-letni mieszkaniec Łukowa otrzymał telefon. Młody mężczyzna przedstawiając się za jego siostrzeńca, poprosił o pożyczkę. Twierdził, że uległ wypadkowi i w chwili obecnej przebywa w szpitalu. Na pytanie rzekomego stryjka, dlaczego ma zmieniony głos, oszust powiedział, że ma chore gardło. Na kolejne pytanie 65-latka o podanie danych swoich rodziców, oszust przerwał rozmowę.
Godzinę później, dyżurny łukowskiej komendy otrzymał informację o kolejnej próbie wymuszenia pieniędzy. Tym razem podobny telefon otrzymała 69-letnia mieszkanka miasta. Dzwoniący podał się za wnuczka kobiety i prosił o 25 tys. zł. Oświadczył, że uległ wypadkowi i są mu potrzebne pieniądze. Kobieta powiedziała, że ma tylko 1 tys. zł. Wtedy oszust powiedział jej, aby poszukała więcej. Kobieta zadzwoniła do swojego męża i poinformowała go o całym zajściu, a ten z kolei zadzwonił do prawdziwego wnuczka. Szybko wyszło na jaw, że był to kolejny przypadek próby wyłudzenia pieniędzy. Kiedy „wnuczek” zadzwonił ponownie, 69-latka oznajmiła mu, że wie o wszystkim.
Kiedy po upływie godziny ponownie zadzwonił ten sam mężczyzna, kobieta oznajmiła mu , że nie jest jej wnuczkiem. Wtedy rozmówca rozłączył się. Kobieta zadzwoniła do swojego męża i poinformowała go o tym zajściu, a ten z kolei zadzwonił do prawdziwego wnuczka. Wówczas wyszło na jaw, że był to kolejny przypadek próby wyłudzenia pieniędzy.
Kolejny przypadek miał miejsce również w Łukowie około godziny 13.00. Tym razem telefon otrzymał 81-latek. Dzwoniący młody mężczyzna powiedział rzekomemu dziadkowi, że w okolicach Łukowa miał wypadek drogowy i potrzebuje pieniędzy, żeby tę sprawę załatwić bez Policji. Gdy rozmówca oznajmił, że ma tylko 50 zł, wtedy zapytał się o babcię. Tej jednak w domu nie było. Kiedy po upływie około godziny ponownie zadzwonił ten sam mężczyzna i po raz kolejny zapytał o babcię, 81-latek nabrał już podejrzeń. Zadzwonił do swojego prawdziwego wnuczka, który jak się okazało, tego dnia nie dzwonił do niego
Jeszcze raz apelujemy szczególnie do osób starszych, aby byli ostrożni w przypadku takich telefonów, zwłaszcza od członków rodziny, z którymi nie utrzymywali kontaktu dłuższy czas. Każdą taką informację należy zweryfikować, a w przypadku wątpliwości powiadomić policję nr 997 lub 112.
AD.
