Biała Podl.: 27-letni włamywacz w rękach Policji
Data publikacji 05.10.2010
Bialscy policjanci zatrzymali 27-latka, który na swoim koncie ma kilka kradzieży z włamaniami do budynków gospodarczych. Do przestępstw doszło w kwietniu i maju b.r. Policjanci ustalili paserów skradzionych przedmiotów i odzyskali część skradzionego mienia. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat więzienia, za paserstwo kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 5.
Bialscy policjanci zatrzymali 27-latka, który na swoim koncie ma kilka kradzieży z włamaniami do budynków gospodarczych. Do przestępstw doszło w kwietniu i maju b.r. Policjanci ustalili paserów skradzionych przedmiotów i odzyskali część skradzionego mienia. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat więzienia, za paserstwo kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 5.
Kryminalni zatrzymali sprawcę dwóch kradzieży z włamaniem, do których doszło w kwietniu i maju tego roku na terenie gminy Biała Podlaska. W pierwszym przypadku sprawca włamał się do budynku gospodarczego, skąd ukradł elektronarzędzia o wartości 5 tys. zł. Drugim razem po włamaniu do szopy, łupem włamywacza padły narzędzia i taczka. Poszkodowany wycenił straty na około 750 zł.
Zarzuty w tej sprawie usłyszał wczoraj 27-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Ponadto policjanci ustalili paserów skradzionych przedmiotów i w wyniku przeszukania ich posesji odzyskali część skradzionego mienia.
Obecnie funkcjonariusze sprawdzają czy 27-latek nie jest autorem innych podobnych czynów dokonanych w tamtych okresie.
Zarzuty w tej sprawie usłyszał wczoraj 27-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Ponadto policjanci ustalili paserów skradzionych przedmiotów i w wyniku przeszukania ich posesji odzyskali część skradzionego mienia.
Obecnie funkcjonariusze sprawdzają czy 27-latek nie jest autorem innych podobnych czynów dokonanych w tamtych okresie.
Kradzież z włamaniem zagrożona jest karą do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za paserstwo kodeks karny przewiduje karę o połowę krótszą.
J.J.
J.J.