Chełm: Pechowa wycinka drzew
Data publikacji 24.09.2010
Pechowo zakończyła się wczorajsza wycinka drzew prowadzona przez 68-letniego mieszkańca Chełma. Jedno z jego drzew zamiast upaść na posesję, przechyliło się upadając wprost na zaparkowane dwa samochody uszkadzając karoserię. Poszkodowani ocenili straty na około 8 tys. złotych.
Pechowo zakończyła się wczorajsza wycinka drzew prowadzona przez 68-letniego mieszkańca Chełma. Jedno z jego drzew zamiast upaść na posesję, przechyliło się upadając wprost na zaparkowane dwa samochody uszkadzając karoserię. Poszkodowani ocenili straty na około 8 tys. złotych.
O wyjątkowym pechu może mówić chełmianin, który dokonywał wczoraj wycinki drzew na swojej posesji. 68 latek mając pozwolenie na wycięcie dwóch drzew poprosił o pomoc 21 letniego wnuka. Około godz. 14.00 mężczyźni zabrali się do pracy. Na początku wszystko szło dobrze. Pierwsze drzewo położone zostało zgodnie z zamierzeniem na terenie posesji. Problemy zaczęły się przy drugim. Kiedy w pewnym momencie zerwał się wiatr i 68-latek widząc, że wnuczek sam nie utrzyma drzewa, poprosił o pomoc znajdujących się w pobliżu mężczyzn.
Pomimo wsparcia nie udało się go jednak utrzymać. Drzewo z impetem upadło nie na posesję, lecz w całkiem przeciwną stronę - wprost na zaparkowane tam dwa samochody: alfa romeo i fiata brava uszkadzając je. Poszkodowani właściciele oszacowali swoje straty na łączną kwotę 8 tysięcy zł.
Pomimo wsparcia nie udało się go jednak utrzymać. Drzewo z impetem upadło nie na posesję, lecz w całkiem przeciwną stronę - wprost na zaparkowane tam dwa samochody: alfa romeo i fiata brava uszkadzając je. Poszkodowani właściciele oszacowali swoje straty na łączną kwotę 8 tysięcy zł.
Materiały w tej sprawie trafią do prokuratury.
E.Cz.
E.Cz.
