Łuków: Szczęśliwy finał poszukiwań 77-latka
Data publikacji 06.09.2010
Łukowscy policjanci poszukiwali 77-letniego mężczyznę, który w sobotę przed południem wybrał się rowerem do lasu na grzyby. Po niespełna półtorej godzine policjanci odnaleźli zaginionego mężczyznę. Cały i zdrowy wrócił do domu.
Łukowscy policjanci poszukiwali 77-letniego mężczyznę, który w sobotę przed południem wybrał się rowerem do lasu na grzyby. Po niespełna półtorej godzine policjanci odnaleźli zaginionego mężczyznę. Cały i zdrowy wrócił do domu.
W sobotę tuż po godzinie 20:00 dyżurny łukowskiej Policji otrzymał telefon od kobiety, która poinformowała, że jej teść o godzinie 11:00 wyjechał rowerem do lasu na grzyby i do chwili obecnej nie wrócił. Mężczyzna jest chory na cukrzycę, wcześniej wychodził na grzyby jednak przed zmrokiem wracał. Po kilku godzinach zaniepokojona rodzina zaczęła go szukać na własna rękę. Gdy to nie przyniosło rezultatu, postanowili poprosić o pomoc policjantów. Mundurowi natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Pomimo zapadającego zmroku, kilkunastu funkcjonariuszy w towarzystwie psa tropiącego rozpoczęło akcję poszukiwawczą. Tuż po godzinie 21:00, 77-latek spokojnie wrócił do domu. Poinformował rodzinę i będących na miejscu policjantów, że gdy wyszedł z lasu postanowił odwiedzić kolegę z wojska. Zarówno on jak i jego znajomy nie mieli telefonu, aby poinformować rodzinę, że spotkanie po latach może przedłużyć się do późnych godzin popołudniowych.
Policjanci apelują. Starajmy się nie wybierać do lasu samotnie – szczególnie w teren mało nam znany lub przy słabej widoczności. Wybierajmy wczesną porę dnia na wędrówkę po lesie. W przypadku zbiorowego wyjazdu należy bezwzględnie utrzymywać kontakt wzrokowy z innymi osobami. Gdy utracimy orientację nie należy chaotycznie iść w nieznanym kierunku – starajmy się wrócić lub oczekiwać pomocy w danym miejscu. Kontrolujmy i zapamiętujmy punkty odniesienia, albo nawet oznaczajmy je tak, aby bez problemu znaleźć drogę powrotną do miejsca, z którego wyruszyliśmy.
AD.
