Krasnystaw: Zatrzymany sprawca brutalnego napadu
Data publikacji 30.08.2010
Krasnostawscy policjanci zatrzymali przed północą mężczyznę, który kilka godzin wcześniej napadł na wracającego do domu rowerem 14-latka. Napastnik uderzając go w tył głowy ciężkim przedmiotem zabrał telefon komórkowy. Poszkodowany chłopiec trafił do szpitala w Lublinie z obrzękiem mózgu i obrażeniami potylicy. Jego stan zagraża życiu. 29-letni sprawca wpadł w ręce policji przed północą pod własnym domem. Był nietrzeźwy. O jego losie zadecyduje prokurator...
Krasnostawscy policjanci zatrzymali przed północą mężczyznę, który kilka godzin wcześniej napadł na wracającego do domu rowerem 14-latka. Napastnik uderzając go w tył głowy ciężkim przedmiotem zabrał telefon komórkowy. Poszkodowany chłopiec trafił do szpitala w Lublinie z obrzękiem mózgu i obrażeniami potylicy. Jego stan zagraża życiu. 29-letni sprawca wpadł w ręce policji przed północą pod własnym domem. Był nietrzeźwy. O jego losie zadecyduje prokuratura i sąd.
Informacje o napadzie krasnostawscy policjanci otrzymali około godz. 21.30 od dziadka pokrzywdzonego 14-latka. Z relacji zgłaszającego wynikało, że kiedy chłopiec wracał wczoraj po godz. 21.00 rowerem do domu, na trasie Bzite- Siennica Nadolna nagle został od tyłu zaatakowany w tył głowy przez nieznaną osobę. Napastnik uderzając go mocno ciężkim przedmiotem powalił na ziemię. Następnie sprawca zażądał od ofiary telefon komórkowy. Z łupem w reku uciekł. 14-latek o własnych siłach dotarł do domu. Zdołał jeszcze opisać wygląd sprawcy i jego charakterystyczny ubiór. Następnie karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Okazało się, że młody chłopak doznał bardzo poważnych obrażeń. W wyniku uderzenia w głowę doznał pęknięcia potylicy oraz obrzęku mózgu. 14-latek został przetransportowany do szpitala w Lublinie, gdzie wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej. Jak mówią lekarze, obecny stan 14-latka zagraża jego życiu.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania napastnika. Informacja o napadzie na rowerzyście zbiegła się ze zgłoszeniem o wandalu, który wcześniej tego samego dnia prawie w tym samym miejscu rzucał kamieniami w przejeżdżające samochody. Funkcjonariusze powiązali fakty. Podejrzewali , że wandal i rozbójnik to może być jedna i ta sama osoba.
29-letni mieszkaniec gm. Krasnystaw wpadł w ręce policjantów przed północą pod własnym domem, w momencie powrotu. Trafił do krasnostawskiej komendy. Mężczyzna był nietrzeźwy, miał w organizmie 0,9 promila alkoholu. Dzisiaj rano podczas przeszukania jego domu, policjanci znaleźli skradziony w wyniku rozboju telefon komórkowy 14-latka, który sprawca ukrył w kominie.
Po wytrzeźwieniu 29-latek zostanie przesłuchany trafi przed oblicze prokuratora, który zadecyduje o zarzutach.
A.S.
A.S.