Zamość: Z sadu do sądu
Za kradzież jabłek z sadu odpowiedzą czterej nastoletni mieszkańcy gm. Sitno. Młodzieńcy w wieku 16 - 18 lat z sadu należącego do 34-letniego gospodarza ukradli owoce warte 300 złotych. Teraz za swój czyn odpowiedzą przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności
Za kradzież jabłek z sadu odpowiedzą czterej nastoletni mieszkańcy gm. Sitno. Młodzieńcy w wieku 16 - 18 lat z sadu należącego do 34-letniego gospodarza ukradli owoce warte 300 złotych. Teraz za swój czyn odpowiedzą przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Do kradzieży doszło w środę w Rozdołach. Czterej nastolatkowie, ciągnikiem należącym do dziadka jednego z nich, pojechali do sadu należącego do 34-letniego gospodarza. Młodzieńcy zrywali jabłka i wrzucali na przyczepę. Kiedy uznali, że nazbierali już wystarczająco dużo, odjechali. Nieproszonych gości zauważył jednak właściciel sadu. Pojechał za amatorami cudzych owoców. Jak się okazało młodzieńcy wjechali do pobliskiego lasu gdzie rozładowali przyczepę. O zdarzeniu 34-latek powiadomił policję. Funkcjonariusze ustalili sprawców kradzieży. Okazali się nimi czterej nastolatkowie w wieku 16-18 lat z gm. Sitno.
Skradzione z sadu owoce trafiły do właściciela. Straty oszacowano na kwotę 300 złotych.
J.K.