Ryki: 15-latek na bakier z prawem
Data publikacji 09.08.2010
Przed sądem rodzinnym i nieletnich odpowie 15-letni mieszkaniec Biłgoraja przebywający na ucieczce z ośrodka wychowawczego. Młodzieniec włamał się do baru, skąd skradł 300 złotych, telefon komórkowy, a uciekając zniszczył kasę fiskalną. Następnie z jednego z ryckich autokomisów skradł skuter. Sprawca wpadł w ręce policji następnego dnia, kiedy to na rondzie w Lublinie kradzionym pojazdem spowodował kolizję. Jak wyjdzie ze szpitala odpowie za swoje czyny...
Przed sądem rodzinnym i nieletnich odpowie 15-letni mieszkaniec Biłgoraja przebywający na ucieczce z ośrodka wychowawczego. Młodzieniec włamał się do baru, skąd skradł 300 złotych, telefon komórkowy, a uciekając zniszczył kasę fiskalną. Następnie z jednego z ryckich autokomisów skradł skuter. Sprawca wpadł w ręce policji następnego dnia, kiedy to na rondzie w Lublinie kradzionym pojazdem spowodował kolizję. Jak wyjdzie ze szpitala odpowie za swoje czyny.
W minioną sobotę w miejscowości Moszczanka doszło do włamania do jednego z miejscowych autokomisów. Jak ustalili policjanci, sprawca skradł kluczyki oraz skuter należący do mieszkańca Ryk, a następnie po przecięciu siatki ogrodzeniowej odjechał jednośladem w nieznanym kierunku. Sprawca niedługo cieszył się skradzionym pojazdem. Następnego dnia odnaleziono skuter. Jak się okazało, złodziej na rondzie Dmowskiego w Lublinie zderzył się z daewoo tico. 15-letni mieszkaniec Biłgoraja - uciekinier z jednego z Ośrodków Wychowawczych w Warszawie trafił do jednego z lubelskich szpitali.
Policjanci w Rykach podejrzewają młodzieńca nie tylko o kradzież skutera. Jak się okazało, ma on na koncie jeszcze włamanie do baru przy ul. Lubelskiej w Rykach. Tam jego łupem padły pieniądze w kwocie 290 zł oraz telefon komórkowy. Ponadto 15-latek zniszczył kasę fiskalną wartości 1500 zł. Kiedy młodzieniec opuści szpital odpowie za swoje przewinienia przed sądem rodzinnym.
K.S.
