Aktualności

Biała Podl.: Odpowiedzą za rozbój

Data publikacji 02.08.2010

Bialscy policjanci ustalili i zatrzymali pięciu sprawców napadu do którego doszło w miejscowości Chotyłów w sierpniu ubiegłego roku. Sprawcy wtargnęli do domu 72-letniej kobiety i grożąc nożem bili po całym ciele kradnąc na koniec ponad 2 tys. złotych. Napastnikami okazali się mieszkańcy gm. Piszczac i Warszawy w wieku od 17-21 lat. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego grozi kara pozbawienia wolności do lat 15...

Bialscy policjanci ustalili i zatrzymali pięciu sprawców napadu do którego doszło w miejscowości Chotyłów w sierpniu ubiegłego roku. Sprawcy  wtargnęli do domu 72-letniej kobiety i  grożąc nożem  bili po całym ciele kradnąc na koniec ponad 2 tys. złotych. Napastnikami okazali się mieszkańcy gm. Piszczac i Warszawy w wieku od 17-21 lat. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego grozi kara  pozbawienia wolności do  lat 15.

        Pod koniec sierpnia ubiegłego roku trzech mężczyzn w kominiarkach wtargnęło do jednego z domów w miejscowości Chotyłów. Brutalnie bijąc mieszkającą tam 72-letnią kobietę i grożąc nożem, doprowadzili do wydania pieniędzy w kwocie ponad 2600 zł. Po penetracji mieszkania zabrali też dwa telefony komórkowe. Poszkodowana w wyniku napadu doznała złamania nosa i ogólnych potłuczeń, napastnicy pobili i związali także jej córkę.
Sprawą napadu zajęli się bialscy kryminalni. Przełom w tej sprawie nastąpił pod koniec lipca b.r. Policjanci ustalili osoby, który miały związek ze zdarzeniem. W miniony weekend   funkcjonariusze zatrzymali 20-letniego Norberta B., 21-letniego Daniela H., 18-letniego Bartosza Ch. oraz 17-letniego Tomasza T. Wszyscy są mieszkańcami gm. Piszczac. Z kolei w Warszawie zatrzymano piątego  sprawcę – 18-letniego Bartłomieja W.
Wczoraj sąd zastosował wobec czterech zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. Dziś zapadnie decyzja co dalszych losów  piątego z napastników.

      Za rozbój z użyciem niebezpiecznego grozi kara  pozbawienia wolności do  lat 15.
 
J.J.
 
Powrót na górę strony