Tomaszow Lub: Zgubił drogę, trafił do komendy.
Data publikacji 24.07.2010
Wczoraj rano do tomaszowskiej komendy zawitał niecodzienny gość. Przez jedno z okien, do Wydziału Kryminalnego, wleciał gołąb pocztowy. Jak ustalili policjanci gołąb wracał z Niemiec. Wszystko wskazuje na to,że zabłądził i zamiast trafić do Pinczowa dotarł do Tomaszowa Lubelskiego. Mundurowi ustalili właściciela, a gołębia przekazali do Związku Hodowców Gołębi Pocztowych.
Wczoraj rano do tomaszowskiej komendy zawitał niecodzienny gość. Przez jedno z okien, do Wydziału Kryminalnego, wleciał gołąb pocztowy. Jak ustalili policjanci gołąb wracał z Niemiec. Wszystko wskazuje na to,że zabłądził i zamiast trafić do Pinczowa dotarł do Tomaszowa Lubelskiego. Mundurowi ustalili właściciela, a gołębia przekazali do Związku Hodowców Gołębi Pocztowych.
Wczoraj rano do tomaszowskiej komendy zawitał niecodzienny gość. Przez jedno z okien wleciał gołąb pocztowy. Widać było, że jest głodny i wycieńczony. Policjant, który siedział w pokoju zauważył, że ma na nogach obrączki identyfikacyjne. Na jednej z obrączek widniał numer telefonu właściciela. Policjant bez wahania chwycił za telefon. Po skontaktowaniu się z właścicielem okazało się, że jest to gołąb pocztowy, który wyleciał z Niemiec i miał powrócić do właściciela do Pińczowa. Wszystko wskazuje na to, że po drodze zabłądził i zamiast do Pińczowa dotarł aż do Tomaszowa Lubelskiego.
Po uzgodnieniu z właścicielem gołębia przekazano do członka Związku Hodowców Gołębi Pocztowych, który po odżywieniu gołębia prześle go właścicielowi.
A.P.
