Świdnik: Weekendowi amatorzy golfów
Data publikacji 21.07.2010
Wczoraj kryminalni ze Świdnika zatrzymali trzech złodziei samochodów. Zatrzymani to dwóch osiemnastolatków i ich o rok młodszy kolega. Mężczyźni skradli cztery samochody marki VW Golf II. Następnie skradzione auta porzucali w lasach. Jeden został spalony, a kolejny utopiony w rzece. Sprawcom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj kryminalni ze Świdnika zatrzymali trzech złodziei samochodów. Zatrzymani to dwóch osiemnastolatków i ich o rok młodszy kolega. Mężczyźni skradli cztery samochody marki VW Golf II. Następnie skradzione auta porzucali w lasach. Jeden został spalony, a kolejny utopiony w rzece. Sprawcom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Policji w Świdniku jednocześnie zatrzymali trzech sprawców kradzieży samochodów m-ki Volkswagen Golf II. Zatrzymani to dwóch osiemnastolatków i ich o rok młodszy kolega. Wszyscy są mieszkańcami sąsiadujących ze Świdnikiem gmin. Amatorzy golfów przyjeżdżali do Świdnika w weekendy, skąd w nocy po zabawie nie mieli jak wrócić do miejsc zamieszkania. Jeden z nich prywatnie posiadacz VW Golf II wiedział jak otwiera i uruchamia się taki pojazd bez użycia kluczyków. Złodzieje szukali samochodu zaparkowanego na niestrzeżonym parkingu, następnie otwierali drzwi i po wyrwaniu przewodów stacyjki uruchamiali pojazd. Od czerwca ze świdnickich ulic zostały przez nich skradzione cztery samochody m-ki VW Golf II. Po kradzieży bocznymi drogami jechali na inne imprezy, a następnie wracali do rodzinnych wsi, gdzie w lesie porzucali samochody.
Złodzieje następnego dnia wracali do pojazdów, z których wymontowywali potrzebne im części. Jeden z pojazdów został spalony natomiast kolejny utopili w rzece Giełczew. Właściciele pojazdów wycenili wartość samochodów na kwoty od 1700 do 3500 zł. Za popełnione kradzieże mężczyznom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Złodzieje następnego dnia wracali do pojazdów, z których wymontowywali potrzebne im części. Jeden z pojazdów został spalony natomiast kolejny utopili w rzece Giełczew. Właściciele pojazdów wycenili wartość samochodów na kwoty od 1700 do 3500 zł. Za popełnione kradzieże mężczyznom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
TD
