Aktualności

Puławy: Przechodnie ujęli złodzieja

Data publikacji 15.07.2010

Do policyjnego aresztu trafił 22-latek z Radomia, który zerwał łańcuszek z szyi spacerującej kobiety. W pościg za nim ruszyli przechodnie, którzy kilkaset metrów dalej zatrzymali złodzieja. Łańcuszek trafił w ręce właścicielki a zatrzymany do policyjnego aresztu. Teraz zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Dziękujmy za zdecydowaną i odważną postawę obywatelską.

Do policyjnego aresztu trafił 22-latek z Radomia, który zerwał łańcuszek z szyi spacerującej kobiety. W pościg za nim ruszyli przechodnie, którzy kilkaset metrów dalej zatrzymali złodzieja. Łańcuszek trafił w ręce właścicielki a zatrzymany do policyjnego aresztu. Teraz zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.  Dziękujmy za zdecydowaną i odważną postawę  obywatelską.


Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 14 na ul. Dęblińskiej w Puławach. Do spacerującej kobiety z dzieckiem podszedł mężczyzna, który niespodziewanie zerwał z jej szyi złoty łańcuszek. Kiedy kobieta zaczęła krzyczeć zwróciła uwagę przechodniów. W pościg za złodziejem ruszyło kilka osób. Pan Jacek jadąc rowerem wyprzedził mężczyznę i zajechał mu drogę. Wtedy do pomocy przybyło jeszcze 3 mężczyzn, którzy ujęli sprawcę kradzieży. Kiedy przybył patrol policji przekazali zatrzymanego 22 latka z Radomia, który dokonał zerwania łańcuszka. Pokrzywdzona wyceniła go na 1,8 tys. złotych. Sprawca w trakcie ucieczki wyrzucił go w trawę. Po kilku minutach wskazał gdzie może leżeć. Łańcuszek o wadze około 10 gram trafił z powrotem w ręce pokrzywdzonej. Zatrzymany 22 latek z Radomia trafił do policyjnego aresztu. Teraz zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Jednocześnie dziękujemy Pani Aldonie, Panu Jackowi,  Dariuszowi, Krzysztofowi i Grzegorzowi, czyli osobom które przyczyniły się do ujęcia sprawcy kradzieży. Taka zdecydowana postawa to przykład przełamania stereotypów biernych zachowań oraz potwierdzenie, że są jeszcze ludzie, którym los innych nie jest obojętny.
 
MK.
Powrót na górę strony