Lublin: Zatrzymana w 3 godziny po zgłoszeniu alarmu bombowego.
Data publikacji 08.07.2010
Policjanci z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie w trzy godziny po otrzymaniu pierwszego zgłoszenia o podłożeniu materiałów wybuchowych namierzyli i zatrzymali osobę, która poprzez smsy rozsyłała powyższe informacje. Dzięki temu zapobiegli wielu alarmom "bombowym" na terenie całego kraju. Gdy weszli do mieszkania 45-latki właśnie rozsyłała kolejne wiadomości. Tylko w województwie lubelskim policjanci odnotowali dziesięć takich przypadków (pięć w samym Lublinie). Łącznie w naszym województwie ewakuowano 195 osób. Zatrzymaną kobietę umieszczono w szpitalu psychiatrycznym.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie w trzy godziny po otrzymaniu pierwszego zgłoszenia o podłożeniu materiałów wybuchowych namierzyli i zatrzymali osobę, która poprzez smsy rozsyłała powyższe informacje. Dzięki temu zapobiegli wielu alarmom „bombowym” na terenie całego kraju.
Gdy weszli do mieszkania 45-latki właśnie rozsyłała kolejne wiadomości. Tylko w województwie lubelskim policjanci odnotowali dziesięć takich przypadków (pięć w samym Lublinie). Łącznie w naszym województwie ewakuowano 195 osób. Zatrzymaną kobietę umieszczono w szpitalu psychiatrycznym.
Pierwszą odnotowaną informację o bombie policjanci otrzymali z Biłgoraja. Na telefon przychodni zdrowia przy ul. Partyzantów przyszła informacja o ładunku wybuchowym. Następne informacje zaczęły napływać lawinowo. Co kilka minut kolejne przychodnie zdrowia na terenie naszego województwa dostawały sms-a dotyczącego ładunku wybuchowego i jego rychłej detonacji. Placówki służby zdrowia nie były jedynym celem sprawczyni. Taką samą informację dostali między innymi pracownicy Telewizji Lublin oraz stacji benzynowej przy ul. Chemicznej.
Po 3 godzinach kryminalni z Lublina ustalili i zatrzymali sprawczynię. Okazała, się nią 45-letnia Mirella Ż. mieszkanka pow. lubelskiego. W trakcie zatrzymania w swoim domu kobieta była agresywna, policjanci nie mogli nawiązać z nią logicznego kontaktu. Po zatrzymaniu trafiła do Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Policjanci zabezpieczyli telefon komórkowy oraz podłączony do niego komputer. Kryminalni ustalili, że kobieta zaledwie tydzień temu kupiła laptopa z dostępem do Internetu.
Jeszcze po zatrzymaniu 45-latki lubelscy policjanci otrzymywali kolejne informacje na temat ładunków wybuchowych. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika bowiem, że 45-latka wysyłała smsy tej samej treści do instytucji na terenie całego kraju. Kobieta postawiła na nogi nie tylko służby ratownicze na terenie Lublina, Chełma, Zamościa czy Biłgoraja ale także Warszawy, Katowic i innych miast. Do warszawskiej Policji dotarł sms, którego treści wynikało, że ładunki wybuchowe są podłożone w sieci hipermarketów i mogą w każdej chwili być zdetonowane.
Policjanci ustalają wszystkie zaalarmowane instytucje i szacują straty materialne związane z akcją ratowniczą i skutków jakie mogły wywołać. Prowadzone są też czynności w zakresie przyjęcia wstępnej kwalifikacji prawnej i ewentualnej odpowiedzialności materialnej.
JW
