Aktualności

Łęczna: Nawet grill nie ocalał.

Data publikacji 03.07.2010

Kierował samochodem mając w organizmie ponad 1, 4 promila alkoholu. 27 - letni mieszkaniec Łęcznej zupełnie stracił kontrolę nad pojazdem. Najpierw przeleciał nad 3 metrowym rower, a później uszkadzając dwa ogrodzenia wjechał na podwórko jednej z posesji. Niszczył wszystko, co stanęło mu na drodze. Uszkodził zaparkowany na podwórku samochód, paletę z cegłami, krajzegę oraz rosnące na posesji sosny i tuje. Siedzący na podwórku gospodarze i ich goście z niedowierzeniem patrzyli na rajd kierowcy i zniszczonego grilla. Na drodze 27-latka stanął w końcu płot kolejnego z gospodarstw.

Kierował samochodem mając w organizmie ponad 1, 4 promila alkoholu.  27 – letni mieszkaniec Łęcznej zupełnie stracił kontrolę nad pojazdem. Najpierw przeleciał nad 3 metrowym rower, a później uszkadzając dwa ogrodzenia wjechał na podwórko jednej z posesji.   Niszczył wszystko, co stanęło mu na drodze. Uszkodził zaparkowany na podwórku samochód, paletę z cegłami, krajzegę oraz rosnące na posesji sosny i tuje. Siedzący na podwórku gospodarze i ich goście z niedowierzeniem patrzyli na rajd kierowcy i zniszczonego grilla. Na drodze 27-latka stanął w końcu płot kolejnego z gospodarstw.
 
Do zdarzenia doszło wczoraj kilka minut przed północą. Drogą wiodącą przez Dratów jechał opel astra. Samochód jechał z dość dużą prędkością. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Opel zjechał z drogi przelatując nad około 3 metrowym rowem. Później samochód uderzył w drewniany płot pobliskiej posesji, otarł się o metalowe ogrodzenie kolejnego z gospodarstw i wjechał na podwórko uderzając w drewnianą huśtawkę.  Kierowca nie panował nad autem, przejeżdżając przez posesję wyłamał dwie sosny. Astra przejechał obok siedzącej nieopodal przy grillu grupie sześciu osób.  Zaskoczeni gospodarze oraz ich goście z niedowierzeniem patrzyli jak samochód odjeżdża wraz z grillem. Na tym nie zakończył się nocny rajd kierowcy. Auto uderzyło w zaparkowany na podwórku samochód m-ki Kia, a następnie w paletę z cegłami i stojący za nią rower. Na koniec opel wjechał w krajzegę, odbił się od niej „kasując” przy okazji dwie tuje. W końcu na drodze kierowcy stanęło ogrodzenie kolejnej posesji.  
Gospodarze posesji wraz ze znajomymi dobiegli do siedzącego za kierownicą mężczyzny. O zdarzeniu poinformowani zostali policjanci. Mundurowi ustalili, że kierujący to 27-letni mieszkaniec Łęcznej. Młody mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu. Jak się okazało był pijany. Przeprowadzone badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 1, 4 promila alkoholu.  
27-latek nie posiadał przy sobie dokumentów pojazdu. Z jego relacji wynikało, że opel należy do właściciela firmy, w której jest zatrudniony. Na domiar złego pracodawca nic nie wiedział o ” pożyczeniu” auta.
Policjanci sprawdzili przekazane informacje, które potwierdziły, że auto zarejestrowane jest na jedną z lubelskich spółek. Mundurowi zatrzymali 27-latkowi prawo jazdy. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.
R.L.R.
Powrót na górę strony