Aktualności

Ryki: Babcia zostawiła dziecko w zamkniętym samochodzie w 30-stopniowy upał!

Data publikacji 01.07.2010

Skrajna nieodpowiedzialność babci opiekującej się dwuletnim wnuczkiem mogła wczoraj doprowadzić do tragedii. Ok. godz. 16.40 na parkingu przy ul. Poniatowskiego w Rykach kobieta przy ponad 30-sto stopniowym upale, na słońcu pozostawiła w szczelnie zamkniętym samochodzie m-ki Matiz chłopca a sama przyszła do Komendy Powiatowej w Rykach złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Przypadkowy przechodzień zauważył płaczące, omdlewające dziecko i wezwał policję. Funkcjonariuszom szybko udało się wydostać malca z "piekarnika" i przekazać pogotowiu ratunkowemu. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo.

Skrajna nieodpowiedzialność babci opiekującej się dwuletnim wnuczkiem mogła wczoraj doprowadzić do tragedii. Ok. godz. 16.40 na parkingu przy ul. Poniatowskiego w Rykach kobieta przy ponad 30-sto stopniowym upale, na słońcu pozostawiła w szczelnie zamkniętym samochodzie m-ki Matiz chłopca a sama przyszła do Komendy Powiatowej w Rykach złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Przypadkowy przechodzień zauważył płaczące, omdlewające dziecko i wezwał policję. Funkcjonariuszom szybko udało się wydostać malca z „piekarnika” i przekazać pogotowiu ratunkowemu. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo.
 
Wczoraj około godz. 17.15 dyżurny komendy w Rykach przyjął zgłoszenie od przypadkowego przechodnia, że na ul. Poniatowskiego w Rykach, na parkingu przy domu towarowym w samochodzie marki Daewo Matiz zauważył płaczące, małe dziecko. Na dworze panował ponad 30-sto stopniowy upał, a samochód był szczelnie zamknięty i stał na słońcu. Policjanci skierowani na interwencję zastali spoconego i czerwonego malca przypiętego w foteliku pasami bezpieczeństwa. Chłopiec był wystraszony i płakał, ale mundurowym szybko udało się nawiązać z nim kontakt. Aby nie narażać go na dodatkowe niebezpieczeństwo przy ewentualnym siłowym otwieraniu drzwi wytłumaczyli chłopcu jak ma otworzyć drzwi samochodu od wewnątrz. Dzięki temu chłopiec sam odblokował drzwi i policjanci wydostali go z rozgrzanego wnętrza pojazdu przekazując pogotowiu ratunkowemu.
Jak się okazało dziecko w samochodzie pozostawiła 50-letnia babcia, mieszkanka Puław. Do Ryk przyjechała w celu złożenia zawiadomienia o przestępstwie. Jak twierdziła gdy pozostawiała samochód na parkingu chłopiec spał i nie mogła go dobudzić.
Czyn polegający na nieumyślnym narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest zagrożony karą do 1 roku pozbawienia wolności. Policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy.
 
Przestrzegamy wszystkich rodziców, opiekunów przed zostawianiem na tzw. chwilę pociech w samochodach w upalne dni. Mały, dziecięcy organizm jest narażony na szybszą utratę wody i błyskawiczne przegrzanie oraz natychmiastowe osłabienie. Nie pozostawiajmy dzieci bez opieki! Bądźmy odpowiedzialni!
MN
 
Powrót na górę strony