Puławy: Włamywał się do skrzynek na prasę zwrotną
Data publikacji 21.04.2010
Puławscy kryminalni zatrzymali 45 latka, który w przeciągu minionego tygodnia włamał się do 5 skrzynek na prasę zwrotną. Sprawca skradł czasopisma na łączna kwotę około 1,5 tys. złotych. Jak się okazało, prasy nie czytał, tylko wyrzucał do śmieci, a skrzynkę próbował sprzedać na skupie złomu. Mężczyzna przyznał sie do winy. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat wiezienia...
Puławscy kryminalni zatrzymali 45 latka, który w przeciągu minionego tygodnia włamał się do 5 skrzynek na prasę zwrotną. Sprawca skradł czasopisma na łączną kwotę około 1,5 tys. złotych. Jak się okazało, prasy nie czytał, tylko wyrzucał do śmieci, a skrzynkę próbował sprzedać na skupie złomu. Mężczyzna przyznał sie do winy. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat wiezienia.
W minionym tygodniu puławscy policjanci otrzymali pięć zgłoszeń w sprawie przypadków kradzieży z włamaniem do skrzynek na prasę zwrotną. Wszystkie te przypadki miały miejsce w nocy na ul. Wróblewskiego, Niemcewicza, Polnej, Reymonta i Piaskowej. Jak ustalili funkcjonariusze pierwsze trzy przestępstwa miały miejsce w nocy z 13 na 14 kwietnia. Kolejny przypadek - następnej nocy, a ostatni w miniony weekend.
Policjanci ustalili, że sprawca wyrywał skobel i kradł z nich prasę przeznaczoną do zwrotu. W sumie jego łupem padły czasopisma o wartości blisko 1,5 tys. złotych. W jednym przypadku skradł również całą metalową skrzynkę, która następnie została odnaleziona kilka ulic dalej.
Na początku tego tygodnia kryminalni ustalili sprawce kradzieży z włamaniami. Okazał się nim 45 Andrzej Cz. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Wczoraj usłyszał zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem do skrzynek zwrotnych. Mężczyzna przyznał sie do winy. Policjantom powiedział, że przestępstw dokonywał pod wpływem alkoholu, a skrzynki chciał sprzedawać na punkcie skupu metali. Czasopisma, których nie czytał wyrzucał do śmieci.
Zgodnie z kodeksem karnym 45 latkowi grozi kara pozbawienia wolności do lat 10. Decyzją prokuratora dwa razy w tygodniu będzie musiał stawiać się na dozór do jednostki policji.
M.K.