Lubartów: Bo śpieszył się do domu
Data publikacji 03.04.2010
"Bo śpieszę się do domu" - tak tłumaczył się policjantom lubartowskiej drogówki 26-letni kierowca audi, który z prędkością ponad 200 km/h mknął krajową 19-tką. Mało tego, pirat drogowy wyprzedzał na skrzyżowaniach i zmuszał inne pojazdy do zjeżdżania na pobocze. Za popełnione wykroczenia mieszkaniec woj. małopolskiego został ukarany 800 złotowym mandatem i nałożeniem 15 pkt karnych...
„ Bo śpieszę się do domu” – tak tłumaczył się policjantom lubartowskiej drogówki 26-letni kierowca audi, który z prędkością ponad 200 km/h mknął krajową 19-tką. Mało tego, pirat drogowy wyprzedzał na skrzyżowaniach i zmuszał inne pojazdy do zjeżdżania na pobocze. Za popełnione wykroczenia mieszkaniec woj. małopolskiego został ukarany 800 złotowym mandatem i nałożeniem 15 pkt karnych.
Do zdarzenia doszło przed dwoma dniami. Około godz. 18.00 policjanci z lubartowskiej drogówki czuwający nad bezpieczeństwem uczestników ruchu drogowego na krajowej 19-tce zauważyli w miejscowości Firlej, jadące z dużą prędkością osobowe audi. Kierujący pojazdem podążający w kierunku Lubartowa mknął z bardzo dużą prędkością. Mało tego, wyprzedzał na skrzyżowaniach inne pojazdy.
Pomiar prędkości wykazał, że kierowca jechał ponad 200 km/h. Nie zważając na duży ruch, wyprzedzał inne pojazdy. W pewnym momencie pirat drogowy podczas wyprzedzania na tzw. „trzeciego”, zjechał na przeciwny pas ruchu zmuszając jadącego z przeciwka tira do zjechania na pobocze.
Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę. Okazał się nim 26 letni mieszkaniec woj. małopolskiego. Zdziwiony zatrzymaniem tłumaczył policjantom, że bardzo śpieszy się do domu.
Za popełnione wykroczenia mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 800 zł. Ponadto rajd ten kosztował go dodatkowe 15 punktów karnych.
Z pewnością nadmierna prędkość to jedna z najczęstszych przyczyn tragicznych wypadków drogowych. Oby takich śpieszących się kierowców na naszych drogach było jak najmniej. Policjanci apelują o zachowanie rozwagi i szczególną ostrożność podczas korzystania z drogi. Szczególnie podczas okresu świątecznego zachowajmy trzeźwość umysłu. Wybierając się w podróż do rodziny, pokonując czasem setki kilometrów, pamiętajmy o naszym bezpieczeństwie.
Niestety, każdego roku w czasie świąt na drogach giną ludzie. Wypadki, które mają miejsce właśnie w tym okresie charakteryzują się tym, że poszkodowane są w nich całe rodziny, bardzo często także dzieci. Niezależnie od pokonywanej odległości, kierujący powinien zawsze prowadzić pojazd zgodnie z przepisami prawa. Niedopuszczalne jest, aby wsiadał za kierownicę po alkoholu. Prowadząc pojazd odpowiadamy nie tylko za własne bezpieczeństwo, ale też bezpieczeństwo innych użytkowników dróg. Natomiast pasażerowie muszą wiedzieć, że choć nie kierują pojazdem, bardzo często też mają wpływ na bezpieczną podróż.
A.M.