Włodawa: Poszkodowany pasażer okazał się kierowcą
Data publikacji 29.03.2010
32-letni mężczyzna trafił do szpitala w wyniku wypadku, jaki wydarzył się w miejscowości Hanna. Z relacji poszkodowanego wynikało, że jako pasażer podróżował motocyklem, z którego spadł. Policjanci ustalili jednak, że to nie jest prawdziwa wersja wydarzeń. Okazało się, że to będacy w stanie nietrzeźwości 32-latek kierował motocyklem, którym uderzył w drzewo, a następnie uszkodzony pojazd zabrała rodzina...
32-letni mężczyzna trafił do szpitala w wyniku wypadku, jaki wydarzył się w miejscowości Hanna. Z relacji poszkodowanego wynikało, że jako pasażer podróżował motocyklem, z którego spadł. Policjanci ustalili jednak, że to nie jest prawdziwa wersja wydarzeń. Okazało się, że to będacy w stanie nietrzeźwości 32-latek kierował motocyklem, którym uderzył w drzewo, a następnie uszkodzony pojazd zabrała rodzina.
Wczoraj przed godz. 17.00 policjanci z włodawskiej komendy zostali powiadomieni o leżącym na jezdni w miejscowości Hanna młodym mężczyźnie, który uległ wypadkowi. Na miejscu zdarzenia policjanci zastali poszkodowanego 32 letniego mężczyznę. Ten oświadczył, iż jadąc motocyklem jako pasażer, nagle z niego spadł. Mężczyzna twierdził, iż nie wie jakim motocyklem jechał, ani też kto nim kierował.
Policjanci wyjaśniając okoliczności zdarzenia ustalili, iż przebiegało ono zupełnie inaczej niż relacjonował to pokrzywdzony. Jak się okazało, 32 latek nie był pasażerem. On sam kierował motocyklem marki Honda. Na łuku drogi nie dostosował prędkości jednośladu do warunków na drodze, stracił panowanie nad motocyklem, zjechał do przydrożnego rowu i uderzył w drzewo.
Okazało się, że tuż po zdarzeniu motocykl został zabrany z miejsca wypadku przez rodzinę i przyjaciół 32 latka. Jak ustalono, motocyklista znajdował się w stanie nietrzeźwości, badanie wykazało w jego organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.
W wyniku zdarzenia 32 latek doznał poważnych obrażeń nóg, trafił do szpitala. Teraz mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności, grzywna i zatrzymanie prawa jazdy.
A.W.