Kraśnik: Chciał zabić psa młotkiem
Data publikacji 25.03.2010
Kraśniccy policjanci zatrzymali wczoraj 50-letniego mężczyznę, który za pomocą młotka chciał pozbawić życia małego psa. Zwierzę z rozbitą głową trafiło do weterynarza, gdzie w wyniku obrażeń musiało zostać uśpione. Sprawca tego bestialskiego zachowania był pijany. Dzisiaj za swój czyn odpowie przed obliczem prokuratora
Kraśniccy policjanci zatrzymali wczoraj 50-letniego mężczyznę, który za pomocą młotka chciał pozbawić życia małego psa. Zwierzę z rozbitą głową trafiło do weterynarza, gdzie w wyniku obrażeń musiało zostać uśpione. Sprawca tego bestialskiego zachowania był pijany. Dzisiaj za swój czyn odpowie przed obliczem prokuratora.
Do zdarzenia doszło wczoraj rano w pobliżu targowiska przy ul. Strażackiej w Kraśniku. Jedna z mieszkanek usłyszała przeraźliwy pisk zwierzęcia. Sprawdzając co się dzieje, zauważyła mężczyznę, który uderzał młotkiem przywiązanego do drzewa psa. Kobieta chciała zainterweniować, jednak mężczyzna odepchnął ją i odszedł pozostawiając ranne, cierpiące zwierzę. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy tego bestialskiego zachowania. W tym czasie zwierzę zostało przetransportowane do lecznicy. Niestety stan obrażeń był bardzo duży i pies musiał zostać uśpiony.
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi zrelacjonowanemu przez świadków. Okazał się nim 50-letni mieszkaniec Kraśnika. Został on zatrzymany w policyjnym areszcie. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zabezpieczyli również należący do niego, ważący około 1,5 kilograma młotek.

Mundurowi ustalili, że sprawca, Aleksander T. przed zdarzeniem przyjął psa od kobiety posiadającej kilka czworonogów. Zwierzę miało być przekazane osobie, która mogła się nim zaopiekować. Ponadto za tą przysługę kobieta zapłaciła mężczyźnie 40 zł. Nie wiedziałam jednak, że okrutny sprawca przywłaszczy sobie pieniądze a psa pozbędzie się w tak bestialski sposób.
Zatrzymany zostanie dzisiaj doprowadzony do prokuratury gdzie odpowie za swoje zachowanie. Kodeks karny za tak szczególne okrucieństwo nad zwierzęciem przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.
J.M.