Chełm: Zataczał się z wózkiem.
Data publikacji 19.08.2009
Do 5 lat pozbawienia wolności grozi 64-latkowi, który będąc pod wpływem alkoholu o mały włos nie doprowadził do tragedii. Mężczyzna wtargnął na przejście z wózkiem w którym wiózł swojego 1,5 rocznego syna, wymuszając na nadjeżdżającym busie gwałtowne hamowanie. Odpowie teraz za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.
Do 5 lat pozbawienia wolności grozi 64-latkowi, który będąc pod wpływem alkoholu o mały włos nie doprowadził do tragedii. Mężczyzna wtargnął na przejście z wózkiem w którym wiózł swojego 1,5 rocznego syna, wymuszając na nadjeżdżającym busie gwałtowne hamowanie. Odpowie teraz za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.
Wczoraj w godzinach popołudniowych pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie zauważyła idącego chodnikiem mężczyznę prowadzącego wózek wraz z dzieckiem. Mężczyzna szedł chwiejnym krokiem zataczając się. Następnie wyjął dziecko z wózka i wszedł do baru. Z uwagi na fakt, iż mężczyzna wydał się jej osoba znajoma z uwagi na wykonywaną pracę kobieta zadzwoniła na policje, a sama weszła za mężczyzna do baru. Gdy mężczyzna ją zauważył włożył chłopca ponownie do wózka i szybkim krokiem zaczął się oddalać reagując agresywnie na słowa kobiety. Po chwili mężczyzna wtargnął na przejście z wózkiem, wymuszając na nadjeżdżającym busie gwałtowne hamowanie. Na szczęście kierujący zatrzymał samochód i nikomu nic się nie stało.
Nietrzeźwy tata został zatrzymany. Poddany badaniu na zawartość alkoholu wydmuchał ponad 2,5 promila alkoholu. Chłopca umieszczono w placówce opiekuńczo- wychowawczej. Teraz mężczyzna odpowie za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.
A.W-K.