Kraśnik: Kolejna próba przekupstwa policjantów
Data publikacji 17.08.2009
Po 1000 złotych łapówki zaproponował policjantom z patrolu nietrzeźwy sprawca kolizji. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty. Będzie odpowiadał za próbę wręczenia korzyści majątkowej policjantom oraz jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Po 1000 złotych łapówki zaproponował policjantom z patrolu nietrzeźwy sprawca kolizji. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty. Będzie odpowiadał za próbę wręczenia korzyści majątkowej policjantom oraz jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj po godzinie 15.00 dyżurny Komendy policji w Kraśniku został powiadomiony, że doszło do kolizji, a sprawca kolizji jest najprawdopodobniej pojany. Gdy policjanci przyjechali na miejsce ustalili, że kierujący escortem 33 letni Artur N. wykonując manewr skrętu zahaczył o tylny zderzak hondy. Kierujący nie zatrzymał się i odjechał. Właściciel hondy widząc zdarzenie udał się za sprawcą kolizji. Po pewnym czasie zatrzymał escorta.
Poszkodowany początkowo chciał załatwić sprawę bez udziału policji, jednak w trakcie rozmowy ze sprawcą uszkodzenia wyczuł woń alkoholu. O swoich spostrzeżeniach powiadomił dyżurnego kraśnickich policjantów. Przybyli na miejsce funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kraśniku sprawdzili stan trzeźwości kierowcy wskazanego jako sprawca kolizji. Jego wynik to ponad 3,6 promila.
W czasie wykonywania czynności przez policjantów, mężczyzna wielokrotnie namawiał ich do odstąpienia od czynności służbach. Oświadczył policjantom także, że jeżeli go puszczą da im pieniądze w kwocie po 1000 zł dla każdego. Policjanci o tym fakcie powiadomili dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku i zatrzymali mężczyznę.
33 – latek trafił do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Odpowie także za próbę udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom Policji za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają i ostrzegają!
Zarówno wręczanie, jak i sama obietnica wręczenia korzyści majątkowej lub osobistej funkcjonariuszowi publicznemu w celu skłonienia go do naruszenia przepisów prawa to bardzo poważne przestępstwo zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci ostrzegają, że w każdym takim przypadku sprawa skończy się w sądzie.
J.M.