Kraśnik: Podpalacz zatrzymany
Data publikacji 08.08.2009
Policjanci z Posterunku w Trzydniku Dużym zatrzymali 33-letniego mężczyznę, który podpalił dom ojca swojej konkubiny w Rzeczycy Ziemiańskiej. Funkcjonariusze Straży Pożarnej ugasili pożar zanim ogień objął całe mieszkanie. Do szpitala z objawami zatrucia dymem trafił właściciel posesji. Za spowodowanie pożaru, który mógł zagrozić życiu ludzkiemu podpalaczowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności
Policjanci z Posterunku w Trzydniku Dużym zatrzymali 33-letniego mężczyznę, który podpalił dom ojca swojej konkubiny w Rzeczycy Ziemiańskiej. Funkcjonariusze Straży Pożarnej ugasili pożar zanim ogień objął całe mieszkanie. Do szpitala z objawami zatrucia dymem trafił właściciel posesji. Za spowodowanie pożaru, który mógł zagrozić życiu ludzkiemu podpalaczowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek około godz. 4.00 w miejscowości Rzeczyca Ziemiańska gm. Trzydnik Duży. Właściciel gospodarstwa zauważył, że jego dom zaczyna się palić. Natychmiast obudził pozostałych domowników i powiadomił Straż Pożarną. Funkcjonariusze ugasili pożar zanim ogień objął całe mieszkanie. Z ich ustaleń wynikało, że doszło do umyślnego podpalenia.
Sprawą zajęli się policjanci z Posterunku w Trzydniku Dużym. To oni ustalili i zatrzymali podpalacza. Okazał się nim 33-letni Mariusz N. mieszkaniec Rzeczycy Ziemiańskiej, który będąc pod wpływem alkoholu wszedł na posesję ojca swojej konkubiny i podpalił budynek. W tym czasie w mieszkaniu przebywało 5 osób.
W wyniku pożaru do szpitala z objawami zatrucia dymem trafił właściciel mieszkania. Pozostałe osoby przebywające w czasie pożaru w budynku w tym troje dzieci w wieku od 5 do 9 lat nie doznały obrażeń. Jak ustalili policjanci, ogień zajął część gospodarcza mieszkania wraz ze sprzętem AGD i instalacją elektryczną. Straty spowodowane podpaleniem sięgają 10 tys. złotych. Sprawca odpowie za spowodowanie pożaru z zagrożeniem życia ludzkiego. Za to przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
J.M.
