Krasnystaw: Sprawiedliwość poza sądem
Data publikacji 10.04.2009
W niespełna godzinę od otrzymania informacji krasnostawscy policjanci ustalili i zatrzymali sprawców uszkodzenia opon w samochodzie m-ki Opel Campo. Ustalili też powód, którym kierowali się sprawcy. Jak się okazało miała to być zemsta za składanie w sądzie zeznań obciążających jednego z nich. Zarówno zleceniodawca jak i wykonawca jeszcze dzisiaj trafią przed oblicze prokuratora. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
W niespełna godzinę od otrzymania informacji krasnostawscy policjanci ustalili i zatrzymali sprawców uszkodzenia opon w samochodzie m-ki Opel Campo. Ustalili też powód, którym się kierowali. Jak się okazało miała to być zemsta za składanie w sądzie zeznań obciążających jednego z nich. Zarówno zleceniodawca jak i wykonawca jeszcze dzisiaj trafią przed oblicze prokuratora. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj w południem dyżurny krasnostawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o uszkodzeniu opon w samochodzie m-ki Opel Campo, który zaparkowany był przed budynkiem miejscowego sądu. Właściciel auta mieszkaniec woj. mazowieckiego straty wycenił na kwotę 2000 zł. Z jego relacji wynikało, że sprawca zniszczył opony, podczas gdy on składał zeznania w sądzie, w toczącym się postępowaniu o wykroczenie drogowe. Te okoliczności wystarczyły by krasnostawscy policjanci obrali właściwy kierunek poszukiwań. Sprawdzili, że obwiniony w tej sprawie mężczyzna przebywał w tym czasie w budynku sądu. Wytypowali osoby mogące mieć związek z obwinionym. Ustalili pojazd, którym mogli poruszać się sprawcy. Kilka minut później, na dworcu PKS, zauważyli mężczyznę, który na widok policjantów zaczął uciekać.

Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazało się, że to Patryk R. 21-letni mieszkaniec pow. hrubieszowskiego. 21-latek przyznał się do uszkodzenia opon oraz pokazał narzędzie specjalnie skonstruowane do tego celu. Okazało się, że zleceniodawcą był 24-letni Tomasz Z. z Hrubieszowa, który przed sądem występował w charakterze obwinionego.
Obaj trafili do policyjnego aresztu. Jeszcze dzisiaj usłyszą zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
