Lublin: Bezmyślna zabawa
Data publikacji 23.09.2008
Niemal 200 połączeń wykonała kobieta, która w niedzielę wieczorem dzwoniła do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej oraz Centrum Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. W ten sposób blokowała telefony alarmowe straży i pogotowia. Teraz poniesie odpowiedzialność przed sądem.
Niemal 200 połączeń wykonała kobieta, która w niedzielę wieczorem dzwoniła do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej oraz Centrum Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. W ten sposób blokowała telefony alarmowe straży i pogotowia. Teraz poniesie odpowiedzialność przed sądem.
W niedzielę późnym wieczorem dyżurny Komisariatu IV Policji w Lublinie otrzymał informację z Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie o „głuchych telefonach”, które blokują ich numer alarmowy 998. Podobną informację przekazał również dyspozytor Centrum Pogotowia Ratunkowego przy ul. Szczerbowskiego. Tej samej nocy od przedstawicieli tych służb przyjęto zawiadomienia o popełnionym wykroczeniu.
Policjanci ustalili numer telefonu, spod którego dzwoniono do dyżurnego PSP oraz CPR-u. Okazało się, że osobą, która postanowiła w ten sposób „zażartować sobie” ze służb użyteczności publicznej jest mieszkanka Lublina - 18-letnia Kinga A. Kobieta od godziny 21.44 do północy pod numer alarmowy pogotowia zadzwoniła aż 155 razy. W większości były to „głuche telefony”. Raz zawiadomiła o pobitej kobiecie leżącej przy ul. Wiklinowej w Lublinie. Wysłana na miejsce załoga karetki nie potwierdziła tego faktu. Innym razem dzwoniąca zaczęła wyzywać dyspozytora CPR-u słowami wulgarnymi. W ten sam sposób potraktowała dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej do którego od 23.04 dzwoniła aż 36 razy. Również w tym przypadku większą ilość stanowiły „głuche telefony”.
Wczoraj po południu policjanci z Komisariatu IV Policji w Lublinie przeprowadzili przeszukanie u kobiety, która blokowała linie alarmowe pogotowia i straży. Policjanci odnaleźli telefon z którego dzwoniła „żartobliwa” 18-latka.
Kinga A. została przesłuchana w charakterze sprawcy wykroczenia. Składając wyjaśnienia przyznała się do zarzucanego jej czynu. Oświadczyła, że zrobiła to będąc pod wpływem alkoholu. Za ten czyn grozi jej grzywna w wysokości 1500 zł.
Policja sprawdza również czy takie zachowanie nie doprowadziło do narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.