Biała Podl., Puławy: Wandale w potrzasku
Data publikacji 14.09.2008
4 minuty po zgłoszeniu chuligan miał już na rękach kajdanki. 30-letni mężczyzna bez powodu wybił szybę w zaparkowanym samochodzie. Jak się okazało mężczyzna był pijany. Miał ponad 2,30 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
4 minuty po zgłoszeniu chuligan miał już na rękach kajdanki. 30-letni mężczyzna bez powodu wybił szybę w zaparkowanym samochodzie. Jak się okazało mężczyzna był pijany. Miał ponad 2,30 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Wychodząc na balkon, 72-letni mieszkaniec ul. Parkowej zobaczył, jak między zaparkowanymi pod blokiem samochodami biega młody mężczyzna. Chuligan krzycząc kopał w opony, pluł na auta, a w końcu pięścią wybił szybę w fiacie należącym do 72-latka. Poszkodowany pobiegł do telefonu. „Wykręcił” 997 i wybiegł w pogoń za sprawcą. Chuligana już jednak nie było. Mężczyzna zobaczył jednak zatrzymujący się kilkaset metrów dalej radiowóz i wybiegających z niego policjantów. Kiedy poszkodowany podszedł do funkcjonariuszy wandal był już w kajdankach. 72-latek od razu rozpoznał sprawcę. Mężczyzna miał zresztą zakrwawioną dłoń i odłamki szkła na ubraniu. Podejrzany wraz z towarzyszącą mu kobietą został przewieziony do Komendy. Jak się okazało, oboje zatrzymani byli pijani. Mężczyzna miał ponad 2,3 promila, a 24-letnia mieszkanka gm. Małaszewicze 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W najbliższych dniach podejrzanemu zostanie przedstawiony zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Grozi mu wysoka grzywna. Mężczyzna będzie musiał zapłacić również za uszkodzoną ł szybę. Wszystko wskazuje na to, że wandal chciał swoim zachowaniem zaimponować towarzyszącej mu kobiecie.
To już drugi wandal zatrzymany w ostatnim czasie przez bialskich policjantów. Parę dni temu w ręce funkcjonariuszy wpadł 24-letni chuligan, który bez powodu połamał warte 2000 zł drzewka zdobiące ulice miasta. W tym przypadku sprawca stanie przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Do podobnego zdarzenia doszło w Górze Puławskiej. 64-letni Jerzy W. przy pomocy klucza zarysował lakier na samochodzie marki Renault. Miał pecha, bo właściciel samochodu zauważył jego zachowanie i ujął go, a nastepnie przekazał policjantom. Jak się okazało sprawca był pijany. Posiadał w wydychanym powietrzu 1,5 promila alkoholu. Trwa ustalanie motywu działania sprawcy.