Aktualności

Po napadzie na sklep, przyszedł stawić się na dozór

Data publikacji 10.07.2026

34-letni mieszkaniec Lublina ukradł piwa w jednym ze sklepów, a potem przedmiotem przypominającym broń sterroryzował ekspedientkę. Gdy powiadomieni o zdarzeniu policjanci ruszyli do poszukiwań sprawcy, ten na drugim końcu miasta poszedł na komisariat stawić się na dozór w innej sprawie. Gdy wszedł do budynku, został rozpoznany przez policjantkę kryminalną, która wiedziała o trwających poszukiwaniach napastnika w mieście. W chwili zatrzymania mężczyzna miał przy sobie piwa które ukradł oraz pistolet na kulki. Wczoraj usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu do 10 lat więzienia.

Przedmiotem przypominającym broń oraz zatrzymany mężczyzna.

Do zdarzenia doszło w środę po południu w jednym ze sklepów na lubelskich Bronowicach. Ze zgłoszenia wynikało, że nieznany mężczyzna próbował ukraść kilka piw, a gdy pracownica wybiegła na zewnątrz by mu to udaremnić, wyciągnął spod ubrania przedmiot przypominający broń i zagroził jej użyciem. Następnie napastnik uciekł z łupem w ręku.  Ekspedientce sklepu na szczęście nic się nie stało.

Po otrzymanym zgłoszeniu, do poszukiwań sprawcy ruszyli policjanci.  Mundurowi mając jego rysopis przeczesywali pobliską okolicę, zabezpieczali monitoringi, ustalali świadków i kierunek ucieczki. Informacja o poszukiwaniu napastnika został przekazana wszystkim komisariatom w Lublinie.

Gdy na VI komisariacie trwały intensywne czynności w tej sprawie, do budynku V komisariatu policji wszedł mężczyzna. Natychmiast przykuł uwagę policjantki pionu kryminalnego, która zdążyła się już zapoznać z komunikatem o poszukiwanym sprawcy kradzieży rozbójniczej oraz jego rysopisem. Podejrzewając, że jest to ten sam mężczyzna, chwilę później wspólnie z dzielnicowymi zatrzymała go.

Okazał się nim 34-letni mieszkaniec Lublina, znany funkcjonariuszom za wcześniejsze konflikty z prawem. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. 

Jak ustalili policjanci, 34-latek po kradzieży w sklepie i sterroryzowaniu ekspedientki, postanowił wybrać się do innej dzielnicy miasta, a konkretnie na V komisariat, bo tam regularnie stawia się na dozór w związku z innym popełnionym przestępstwem.

Skradzione artykuły spożywcze oraz przedmiot przypominający broń.

W trakcie zatrzymania policjanci znaleźli przy nim pistolet na kulki, skradzione piwa oraz inne artykuły spożywcze. 34-latek został osadzony w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu do 10 lat więzienia.

nadkomisarz Anna Kamola

Powrót na górę strony