Aktualności

Puławy: Zderzenie z pociągiem

Data publikacji 09.09.2008

Na szczęście niegroźnie zakończyło się wczorajsze zderzenie opla astry z pociągiem. 41-letni właściciel pojazdu zostawiając auto na torowisku poszedł po pomoc by go scholować. Kiedy wrócił, zastał rozbity samochód. 41-latek był pijany, miał ponad promil alkoholu w organizmie.

Na szczęście niegroźnie zakończyło się wczorajsze zderzenie opla astry z pociągiem.  41-letni właściciel pojazdu zostawiając auto na torowisku poszedł po pomoc by go scholować. Kiedy wrócił, zastał rozbity samochód. 41-latek był pijany, miał ponad promil alkoholu w organizmie.  


         Do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 21:00 w miejscowości Czesławice po Puławami.  Jak ustalili policjanci 41-letni mieszkaniec gm. Jastków jechał drogą oplem astra. W pewnym momencie stracił panowanie na pojazdem, zjechał na pobocze  zatrzymując się na torowisku. Kiedy wysiadł z auta okazało się, że sam nie da rady zepchnąć opla z torów. Mężczyzna zostawił samochód i poszedł po pomoc. Kiedy po kilkunastu  minutach wrócił ze swoim znajomym, by scholować auto, zastał je w innym stanie, niż je zostawił. Samochód miał uszkodzony przednią maskę i rozbite lampy. Okazało się, że w opla uderzył jadący tą trasą pociąg relacji Przemyśl-Warszawa.
Auto nie zostało poważnie uszkodzone. Szczęście miał jego właściciel, którego podczas tego zdarzenia nie było w pojeździe. Jak się później okazało 41-latek był pijany. Wynik badania jego stanu trzeźwości wykazał ponad 1 promil. Policjanci ustalają okoliczności tego zdarzenia.
Powrót na górę strony