Aktualności

Puławy: Uwaga na oszustów

Data publikacji 02.09.2008

Kobieta straciła 2 tysiące złotych sądząc, że swoją uprzejmością wyświadcza przysługę klientowi. Pozostał jej pakunek z rzekomo bardzo chodliwymi na rynku filtrami do spirometru po odbiór którego nikt się nie zgłosił.

Kobieta straciła  2 tysiące złotych sądząc, że swoją uprzejmością wyświadcza przysługę klientowi.  Pozostał jej pakunek z rzekomo bardzo chodliwymi na rynku filtrami do spirometru po odbiór którego nikt się nie zgłosił.


         Do jednego z zakładów krawieckich na terenie Puław zgłosił się mężczyzna prosząc o wszycie zamka do spodni. Gdy wyjmował spodnie z torby na podłogę  wypadł mu  przedmiot, którym jak oświadczył miały być filtry do spirometru.  Ten chodliwy towar klient miał  sprowadzać ze Słowacji. Umówił się, że zapyta o spodnie wieczorem gdyż zależy mu na szybkim wykonaniu usługi.
 
           Po wizycie klienta ze spodniami pojawił się inny, który złożył zamówienie na szycie firan i zasłon do nowo otwieranego pensjonatu. Ten  z kolei przedstawił wzory materiałów, z których chciałby uszyć zasłony, proponował wpłatę zaliczki, ale właścicielka zakładu widząc u mężczyzny profesjonalne podejście do tematu zrezygnowała z niej.
 
          W trakcie omawiania spraw klient zaczął rozmawiać przez telefon komórkowy, wymieniał artykuły medyczne i w pewnym momencie zginając się podniósł z podłogi filtr, który wcześniej wypadł poprzedniemu mężczyźnie. Zaciekawiony skąd ta rzecz tu się znalazła, zachwalając jej duży popyt na rynku dowiedział się od właścicielki zakładu, że towar ten posiadał inny klient, który ma się zgłosić po spodnie. Gdy po południu pojawił się mężczyzna zlecający wszycie zamka dowiedział się, że jest chętny na zakup od niego filtrów do spirometru.
 
         Właścicielka zakładu postanowiła ułatwić im nawiązanie kontaktu. Skontaktowała się z klientem od  zasłon i powiedziała , że jest klient z filtrami.  Tamten oświadczył, że w tej chwili nie może przyjechać do zakładu, ale gdyby  krawcowa zechciała za niego założyć i wziąć filtry, to on później ureguluje z nią rachunek. Właścicielka zakładu, zapłaciła 2 tys.  za filtry. Gdy klient od zasłon nie zgłosił się z materiałem, zadzwoniła ponownie. Telefon milczał. Wtedy zrozumiała, że została oszukana.
 
Poszkodowana kobieta opisała wygląd oszustów. Jeden mężczyzna jest w wieku 60 lat, wysoki, szczupły. Drugi otyły ciemny blondyn, wzrostu około 175 cm, w wieku około 55 lat. Policja prosi osoby, które posiadają informacje o oszustach o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Puławach po nr tel. (081) 889 02 06.
Powrót na górę strony