Aktualności

Lublin: Złodziej łańcuszka zatrzymany

Data publikacji 27.08.2008

Lubelscy policjanci zatrzymali wczoraj 19-latka, który kilka minut wcześniej napadł na idącą Starym Miastem kobietę. Dusząc ją i szarpiąc, zerwał z szyi łańcuszek. Dziś będzie doprowadzony do prokuratury. Może mu grozić kara do 12 lat więzienia.

Lubelscy policjanci  zatrzymali wczoraj 19-latka, który kilka minut wcześniej napadł na idącą Starym Miastem kobietę. Dusząc ją i szarpiąc, zerwał z szyi łańcuszek. Dziś będzie doprowadzony do prokuratury. Może mu grozić kara do 12 lat więzienia.

         
           Zdarzenie miało miejsce wczoraj około południa. Policjanci pełniący służbę w patrolu na jednej z ulic starego miasta zauważyli znanego im młodego mężczyznę. Szybkim krokiem szedł ulicą Grodzką -  w miejscu, gdzie obowiązuje „zakaz ruchu pieszych” ze względu na trwający remont. Kiedy chłopak zobaczył mundurowych przyśpieszył kroku.  Policjanci skierowali się w jego kierunku.  Kiedy chłopak doszedł do „Bramy Grodzkiej” został zatrzymany przez  strażników  Straży Miasta, którzy zabezpieczali miejsce   prowadzenia prac remontowych. Wobec  tego, że popełnił  wykroczenie, strażniczka zaczęła go legitymować. W momencie, kiedy chłopak podawał swoje dane, na miejscu zjawili się policjanci.
 
Młody mężczyzna zaczął szarpać się, próbując uciec. Całą interwencję widział inny mężczyzna, który podszedł po funkcjonariuszy mówiąc, że chłopak może mieć coś w kieszeniach. Policjanci zatrzymali 19-latka. Podczas przeszukania ubrania w jednej  z kieszeni policjanci ujawnili łańcuszek koloru biało-złotego. Chwilę później  do interweniujących funkcjonariuszy podbiegła kobieta, która rozpoznała złodzieja. Powiedziała, że to on przed kilkoma minutami napadł ją na Starym Mieście, kiedy przechodziła z ulicy Podwale na Plac po Farze. Dodała, że sprawca dusząc ją w szyję i szarpiąc zerwał z szyi łańcuszek.

19-letni mieszkaniec  Lublina trafił na komisariat I Policji. Przyznał się do winy.  Za rozbój  grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Powrót na górę strony